Kobieta walczy z bólem po brutalnym ataku psa. Pies wrócił do właściciciela

24 maja 2025 r. w Nidzicy owczarek belgijski wybiegł z posesji i wielokrotnie pogryzł kobietę w kostę, szyję i plecy. Okazało się, że rana jest zakażona. Dziewczyna walczy o zdrowie, przeszła wiele operacji i zmaga się z chronicznym bólem. Pies po obserwacji wrócił do właściciela.
- #
- #
- #
- 307
- Odpowiedz







Komentarze (307)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@ostatni: suweren chciał inaczej - eutanazja była możliwa bez zgody właściciela, ale to już przeszłość - wykreślono tę opcję kilka lat temu.
A tymczasem każdy taki atak sądy będą inaczej traktować.
Komentarz usunięty przez moderatora
źródło: aaaa-anger
Pobierzpoza tym mam nadzieję, że finansowo właściciel psa się nie wyrobi przez wyrok sądu o odszkodowanie lub rentę plus wyrok za niedopilnowanie "pupilka"
@BiggerJapanTapczan: Problem jest taki że nawet biedota może mieć po kilka psów i te wyroki na nic się nie zdadzą. Trzeba wprowadzić obowiązkowe OC na psy i potem odszkodowania z tego. Oczywiście mowa tu o prawdziwych odszkodowaniach a nie 5 tysięcy za pokiereszowane do końca życia ciało
Julia podkreśla, że zawsze kochała zwierzęta i nie obwinia psa za tragedię, która ją spotkała. — To nie zwierzę jest winne, lecz człowiek, który je wychował i nie potrafił nad nim zapanować. Bo jaki pies, bez żadnej prowokacji, rzuca się na szyję obcej osoby? — pyta."
Już mi jej nie żal xD
Pies latał wzdłuż płotu i tylko fiksował sie na kazdy ruch.