Pracownicy instytutu są jednak innego zdania. – Nie można występować w potrójnej roli: tworzyć program, realizować go, czyli na nim zarabiać, a potem jeszcze go recenzować. To przekroczenie standardów przyjętych w świecie naukowym. Kiedy ubiegamy się o grant, to podlega on niezależnej recenzji. Recenzenci mówią, czy projekt jest dobrze skonstruowany merytorycznie, czy ma adekwatny budżet. Jeśli nie, należy go poprawić albo zostaje odrzucony. A tutaj wszystko leży w tych samych rękach – tłumaczą. Przypominają, że w łódzkim ośrodku zatrudniona jest też żona prof. Gałeckiego. Dotarli nawet do pisma, z którego jasno wynika, że prywatne gabinety państwa Gałeckich złożyły ofertę w projekcie FERS, wygrały i mają otrzymać w sumie ponad 634 tys. zł.
Kropla w morzu
Jak wynika z wniosku o dofinansowanie projektu FERS, stawki dla zatrudnionych osób będą wysokie. Główny ewaluator (jego nazwisko nie zostało wymienione) zarobi przez trzy lata 412,5 tys. zł, pracując 50 godzin w miesiącu. Wynagrodzenie eksperta do programu diagnostyczno-terapeutycznego to 850 zł za godzinę, a trenera szkolenia – 1150 zł. Zarezerwowano nawet pieniądze na przerwę kawową dla 560 uczestników czterodniowego szkolenia: 123,2 tys. zł.Na ostatnim, lutowym posiedzeniu rady naukowej IPiN dyrektor Nowicki stanowczo odpierał zarzuty marnotrawienia pieniędzy. Argumentował, że skoro projekt zatwierdziła Komisja Europejska, a potem dwa polskie ministerstwa: zdrowia i funduszy europejskich, to znaczy, że się z nim zgadzają. – Gdyby coś im zgrzytało, umowa nie zostałaby podpisana – przekonywał.Wszystkich nie przekonał. Któryś z członków rady zaproponował, by powołać komisję, która zapozna się z dokumentami i odpowie, czy zarzuty, jakie publicznie stawia Justyna Sikorska-Grygiel, są bezpodstawne. Wyjaśnił, że komisja mogłaby przeanalizować wszystkie dokumenty i odpowiedzieć, czy projekt FERS, zamiast być kołem ratunkowym dla instytutu, nie stanie się gwoździem do trumny.





Komentarze (100)
najlepsze
Pocieszyłem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W ebanym kontrakcie terapeutycznym jestem od bardzo dawna. Bardzo. Zdiagnozować musiałem się praktycznie sam. Oczywiście poza NFZ.
Polska psychiatria to kupa kału.
@Ana77: U mnie lekarka powiedziała wprost, że jak nie mam ADHD stwierdzonego w dzieciństwie (bo rodzice nie chodzili ze mną po poradniach tylko zostawili samopas przed kompem) to ona mi tego nie potwierdzi, bo u dorosłego można to diagnozować tylko z kontynuacją.
Może mi jedynie dać leki, ale formalnej
A niedlugo beda pewnie jak w UK wszystkim diagnozowac dysforie plciowa zeby odeslac pacjentow na inny dzial i odciazyc psychiatrie
Już nie wspominając o samym stanie zdrowia psychicznego Polaków.
za to jakies nefrologie czy inne gastrologie juz wykoksane na maxa
niedlugo bedzie zmiana plci refundowana i bez czekania podczas gdy z zawalem bedzie sie 2 miesiace czekac
@ty_O: mój dziś przyjdzie i da twojemu w ryj, bo jest większy i napakowany.
źródło: Dżizus paker
PobierzRównie dobrze można powiedziec, że dermatolog ma klawe życie - popatrzy, maśc zapisze i nara. Na szczęście psychiatria także poczyniła ogromne postępy w ciągu ostatnich 40 lat.
Za to ciągle