Nie zmniejsza, zabrałem swojego na hamownie żeby to sprawdzić, różnica była nawet na korzyść LPG ale w granicach błędu pomiarowego (5Nm i 6KM więcej, odpowiednio 1% i 1.8% więcej). Jak ktoś ma ochotę to można nawet na LPG wykręcać lepsze wyniki przez dużo wyższą odporność tego paliwa na spalanie stukowe.
@coo84: Z jednej strony LPG pozostawia mniej miejsca na powietrze w cylindrze, objętościowo pary benzyny tworzące mieszankę stechiometryczną z powietrzem zajmują 2,5 raza mniej objętości cylindra (1,6%) niż LPG, który zajmuje 4% objętości ale są to aptekarskie wartości a z drugiej wysoka liczba oktanowa pozwala w silnikach z czujnikiem spalania stukowego przyspieszyć zapłon i odzyskać te straty. Ostatecznie wychodzi na jedno a przy agresywnym strojeniu KWZ nawet na plus dla
@tellet: Szczerze to jeżdżę od dwóch lat Dusterem z LPG, nie mam dojazdówki tylko jakiś badziewny zestaw naprawczy i mam w------e. Co ma mi niby miejsce w bagażniku zabierać? LPG w pełni zintegrowane z komputerem i normalnie spalanie pokazuje, bez żadnych druciarskich przycisków.
Najważniejsze, że po przesiadce z diesla płace 25gr za kilometr zamiast 60gr i mam gwarancję razem ze wszystkimi serwisami w cenie na 5 lat. Duster to biedawóz
Mam w moim Tipku podtlenek LPG i miesięcznie jestem 300-400 cebulionów do przodu. Instalacja spłaciła mi się w 11 miesięcy. Skoro można jeździć o 45% taniej to dlaczego nie korzystać?
@HardWax: zgadzam się na całej długości. w rodzinie już trzecie auto na LPG. Dwie hondy civic IX sedan z 2012 roku nadawały się idealnie do gazu, a teraz tata założył do mazdy 6 2.0 LPG. Żadnych problemów z samochodem, przejechane już 50k na LPG. Mam mazdę 3 2.0 z 2023 roku którą też będę zmieniał na LPG.
@DRESIARZZ: co roku jest wszystko sprawdzane na serwisie i jeśli coś się dzieje od razu mechanik od LPG działa. Tak jak mówisz, regulacja co 20k km to może nie grosze ale w okolicach "paru" stówek. Wystarczy nie zaniedbywać podstawowych serwisów i wszystko jest w porządku.
Starsze instalacje (2gen), też dławiły dolot, mniejszy dolot = mniej powietrza = mniej mocy. Nowsze instalacje nie mają już tego problemu i zmiana mocy jest nie zauważalna, a nowe sterowniki nawet potrafią wygenerować więcej mocy bo gaz ma większą odporność na spalanie stukowe, więc silnik może podregulować zapłon tak jakby wlaliśmy paliwo typu "super power rancing".
Na zdjęciu wstawiam jak był dławiony dolot przez mieszalnik 2gen LPG
Zawsze mam bekę z tych co się śmieją z LPG, że tylko szlachetna benzyna, a potem jak im się przestawi fakty o oktanowości to robią pikachu face.
@Wacek1991: oktanowość oktanowością, ale LPG jest po prostu znacznie tańsze w eksploatacji. Pomijając koszt instalacji (ale zawsze możesz kupić auto już z instalacją), to dopłata 60 zł do przeglądu i filtry do stówki rocznie wciąż są niższe niż koszty jazdy na 95. Teoretycznie
@kptDoopa: Ja znam człowieka który ma bekę z gazu, że to dla biedaków i szkoda samochodu bo to go niszczy. A sam jak przychodzi naprawa auta to pakuje części typu paździerz. Ale on "dba" o auto i LPG nie montuje (-‸ლ) A ja dzięki tańszemu paliwu mam więcej oszczędności i też mogę część z nich przeznaczyć na części lepszej jakości, co mi się opłaca bo dłużej
Miałem w życiu 3 auta na gaz. W pierwszym starym Fordzie gaz założony jeszcze przez poprzednika. Zerowy wpływ na auto. Tam jeszcze była instalacja II generacji - mieszanka ustawiana śrubkami w parowniku i chyba jeszcze w 1 wężu było pokrętło. Jeździłem nim 5 lat, przy złomowaniu miało 400 tys. przebiegu (albo i 600 tys. bo licznik był pięciocyfrowy) a ja byłem 7 właścicielem. Wymieniałem tylko parownik bo się membrany uszkodziły. Silnik działał do końca. Na
Ilość gazu w fazie lotnej wtryskiwanego do kolektora można płynnie regulować po mapach, można wręcz uzyskać wyższą moc niż na Pb. Jedynie spalanie jest większe od Pb o minimum 20%.
Komentarze (176)
najlepsze
Tylko gnojówa
Z jednej strony LPG pozostawia mniej miejsca na powietrze w cylindrze, objętościowo pary benzyny tworzące mieszankę stechiometryczną z powietrzem zajmują 2,5 raza mniej objętości cylindra (1,6%) niż LPG, który zajmuje 4% objętości ale są to aptekarskie wartości a z drugiej wysoka liczba oktanowa pozwala w silnikach z czujnikiem spalania stukowego przyspieszyć zapłon i odzyskać te straty. Ostatecznie wychodzi na jedno a przy agresywnym strojeniu KWZ nawet na plus dla
@coo84: przecież Dacia w oficjalnych statystykach daje silnikowi na LPG lepszy czas do setki vs beznyna
Najważniejsze, że po przesiadce z diesla płace 25gr za kilometr zamiast 60gr i mam gwarancję razem ze wszystkimi serwisami w cenie na 5 lat. Duster to biedawóz
Instalacja spłaciła mi się w 11 miesięcy.
Skoro można jeździć o 45% taniej to dlaczego nie korzystać?
w rodzinie już trzecie auto na LPG.
Dwie hondy civic IX sedan z 2012 roku nadawały się idealnie do gazu, a teraz tata założył do mazdy 6 2.0 LPG. Żadnych problemów z samochodem, przejechane już 50k na LPG. Mam mazdę 3 2.0 z 2023 roku którą też będę zmieniał na LPG.
Wystarczy nie zaniedbywać podstawowych serwisów i wszystko jest w porządku.
Na zdjęciu wstawiam jak był dławiony dolot przez mieszalnik 2gen LPG
źródło: VNBRNm
Pobierz@Wacek1991: oktanowość oktanowością, ale LPG jest po prostu znacznie tańsze w eksploatacji. Pomijając koszt instalacji (ale zawsze możesz kupić auto już z instalacją), to dopłata 60 zł do przeglądu i filtry do stówki rocznie wciąż są niższe niż koszty jazdy na 95. Teoretycznie
W pierwszym starym Fordzie gaz założony jeszcze przez poprzednika. Zerowy wpływ na auto.
Tam jeszcze była instalacja II generacji - mieszanka ustawiana śrubkami w parowniku i chyba jeszcze w 1 wężu było pokrętło.
Jeździłem nim 5 lat, przy złomowaniu miało 400 tys. przebiegu (albo i 600 tys. bo licznik był pięciocyfrowy) a ja byłem 7 właścicielem.
Wymieniałem tylko parownik bo się membrany uszkodziły. Silnik działał do końca.
Na
źle wężyk przykręciłem xD
Czyli instalacja LPG, Turbo-to-już-G i UPG ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jedynie spalanie jest większe od Pb o minimum 20%.