Wpis z mikrobloga

#gielda
Przypowieść o Synu Peroniarzu

Pewien inwestor miał dwóch synów. Starszy od lat regularnie kupował ETF-y i akcje, niewzruszony codziennymi wiadomościami. Młodszy zaś rzekł:

– Ojcze, rynek jest za drogi. Będę czekał na wielki krach. Wtedy wejdę za jednym zamachem i pomnożę majątek.

Usiadł więc na peronie, uzbrojony w gotówkę, wykresy i niekończące się analizy. Każdego dnia powtarzał:

– Jeszcze nie teraz. Jutro będzie taniej.

Lecz rynek rósł. Pociąg odjechał raz, drugi i trzeci. Mijały miesiące, potem lata. Ci, którzy wsiedli wcześniej, jechali coraz dalej, a Syn Peroniarz wciąż poprawiał rozkład jazdy i przekonywał innych:

– Zobaczycie. Zaraz przyjedzie pociąg w dół.

W końcu, gdy indeksy były znacznie wyżej niż wtedy, gdy zaczął czekać, wrócił do ojca zawstydzony.

– Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko procentowi składanemu i przeciwko zdrowemu rozsądkowi. Nie jestem już godzien nazywać się inwestorem długoterminowym.

Ojciec uśmiechnął się i odrzekł:

– Przynieście aplikację maklerską. Ustawcie zlecenie kupna. Niech zacznie inwestować choćby dziś, bo lepiej wejść późno niż nigdy.

I dodał:

– Ten mój syn był bogaty w gotówkę, lecz ubogi w zyski. Czekał na idealny moment, którego nigdy nie było.

A starszy syn oburzył się:

– Ojcze, ja od lat regularnie inwestuję, znoszę bessy i hossy, a jemu przebaczasz?

Ojciec odpowiedział:

– Synu, ty zawsze byłeś na pokładzie i wszystko, co urosło, jest twoje. Lecz trzeba się cieszyć, bo brat twój zszedł z peronu i wreszcie kupił pierwszy ETF.

Morał: Kto całe życie czeka na idealną korektę, często pozostaje tylko strażnikiem peronu. Rynek nie pyta, czy jesteś gotowy – pociąg odjeżdża według własnego rozkładu.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ar2r0: Paddy i Mick siedzą w pubie, całkowicie wpatrując się w ekran smartfona, na którym co trzydzieści sekund pojawiają się powiadomienia o najświeższych wiadomościach.

Mick bierze długi łyk swojego Guinnessa, kręci głową i mówi: „Paddy, spójrz tylko na to. Ten gość zza oceanu właśnie ogłosił ogromne globalne porozumienie pokojowe, zniosł blokadę morską i rozwiązał wszystkie problemy świata podczas przerwy na lunch!”.

Paddy drapie się po głowie, mrużąc oczy i wpatrując się w
  • Odpowiedz