Wpis z mikrobloga

#perfumy #frufrecki

Carolina Herrera 212 Men. Otwarcie jest intensywnie orzeźwiające i zielono cytrusowe. Czuć świeżą nutę trawy, którą po chwili zaczynają dopełniać przyprawy. Po paru minutach, wychodzi sporo imbiru, może też trochę pieprzu. Oprócz tego jest lawenda, a w tle kręcą się kwiatowe akcenty. Energiczny początek gaśnie w jakąś godzinę. Zielono cytrusowe akordy zanikają, a zamiast nich uwydatnia się drzewno piżmowa baza.

Zapach wybrzmiewa trochę oldschoolowo i raczej syntetycznie. Zarówno zielony akord z nutą trawy, jak i piżmowa baza nie wybrzmiewają zbyt naturalne. Same perfumy są bezpieczne do noszenia i dosyć proste. W swojej półce cenowej wypadają nieźle, ale nie jest to pozycja, która wywołała u mnie silne emocje. Parametry są dosyć słabe. Żywotność jest na poziomie jakiś 4-5 godzin, przy czym pod koniec zostaje głównie piżmo.

Jeśli ktoś chce niezobowiązującego zapachu dla mężczyzn na co dzień, to 212 Men może się sprawdzić. Jest świeży, czysty i nienachalny, czyli cechy które dobrze pasują do biura i wyjść do ludzi. Jak ktoś woli świeżaki idące w zielonym kierunku, zamiast cytrusów, lub morskich kompozycji, to warto przetestować, przy czym mając większy budżet raczej zdecydowałbym się na coś innego. Ocena końcowa 6.5/10

Zapach 6.5/10
Projekcja 3.5/10
Żywotność 4/10
Jakość/Cena 7/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #frufrecki

Carolina Herrera 212 Men. Otwarcie jest intensywnie or...

źródło: pl-p_c_297

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zanim „wpadłem jak śliwka w kompot” z perfumami(z 3 lata temu), po zużyciu randomowego flakonu zrobiłem sobie 1,5 roku przerwy od jakichkolwiek zapachów. Po tym okresie poprosiłem żonę, żeby będąc w Sephorze albo Douglasie, sprawdziła mi coś, co mógłbym sobie kupić. Przyniosła mi na blotterze właśnie CH 212 i od tamtej pory mam do tego zapachu sentyment.
Nie kupiłem go wtedy, bo wybór padł na końcówkę produkcji Bleu Electrique. CH 212 kupiłem
  • Odpowiedz
@Frufruf: jak zaczynałem przygodę z perfumami to był jednym z moich ulubieńców, choć nigdy nie zdecydowałem się na więcej niż odlewkę. W tym roku przetestowałem go ponownie po długiej przerwie i niestety jego syntetycznosc mnie mocno odrzuciła
  • Odpowiedz