Algorytm zdecyduje, ile zapłacisz za bułkę. Grozi nam Uber pricing przy kasie?

Wdrażanie sztucznej inteligencji stało się obecnie trendem numer jeden, dlatego wszystkie firmy chcą podążać za nową modą. POLOmarket zdecydował się nie tylko optymalizować logistykę, ale wkroczyć na o wiele bardziej innowacyjny obszar, nawiązując jednocześnie współpracę z firmą Yieldigo. Decyzja ta

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 179
- Odpowiedz





Komentarze (179)
najlepsze
- Masz absolutną rację, spróbuję jeszcze raz!
Dlaczego bułki kosztują po 300zł? Bo wykryliśmy, że jesteś bardzo głodny.
Szczyt kapitalizmu.
Nie bez powodu, cisną też w kolejnych marketach (dla wygody niby), żeby brać skanery lub telefony, i skanować sobie produkty w trakcie brania z półki, a potem już nie skanować przy kasie, wtedy ceny będą dynamicznie spersonalizowane.. oczywiście z niekorzyścią dla klienta.
Jak to
źródło: obraz
PobierzDokładnie o to chodzi, ludzie myślą że przed nami jakiś Orwell z 1984 gdzie Wielki Brat patrzy i szuka myślozbrodni żeby wsadzać ludzi do obozów.
Chodzi o to żeby wydoić z Ciebie jako konsumenta jak najwięcej, to jest optymalizacja ludzkiej konsumpcji dlatego ja się wstrzymuje przed jakimikolwiek aplikacjami sklepowymi. Mi to kolega uświadomił jakieś dobre 6-7 lat temu jak pracował w softwarehousie który opracowywał oprogramowanie dla Lidla i tam
@kukurydzapomidor: póki co nie mogą
Raczej Turek pricing. Byłem na wakacjach i tam w sklepach nie ma cen, płacisz tyle na ile Cię wycenią XD
Plus nie kupujesz u pierwszego sprzedawcy, tylko sprawdzasz ceny w kilku miejscach, negocjujesz, wracasz tam, gdzie można najwięcej ugrać.
Przecież to działa też w Polsce na mniejszą skalę, szczególnie kiedy kupujesz używany sprzęt typu samochód. Albo nie
nie chcą, coś takiego to akurat można by bardzo łatwo ogarnąć, ale mają nas po prostu gdzieś
wysokość okupu - ilość zmacanych bułek x ich cena