Aktywne Wpisy

Qurvinox +10
Jak mogę zutylizować a-----l?
Mam w mieszkaniu ze 30litrów różnych w----y, wódek, win itp itd, które się uzbierało przez kilka lat z prezentów, a tego nie pije
Wylać raczej takiej ilości do kanalizacji nie można, więc do jakiś baniaków i na pszok?
Mam w mieszkaniu ze 30litrów różnych w----y, wódek, win itp itd, które się uzbierało przez kilka lat z prezentów, a tego nie pije
Wylać raczej takiej ilości do kanalizacji nie można, więc do jakiś baniaków i na pszok?

iquiet +17
Dziś kolejny raz przetestuje czy książeczka honorowego dawcy krwi spowoduje, że nie będę czekał w kolejce do lekarza.
Tydzień temu w rejestracji do innego lekarza się nie udało (obowiązuje kolejka i trzeba się dostosować xD).
Ciekawe czy dziś też oleją to, że człowiek oddaje krew i ma pierwszeństwo w kolejkach czy uszanują to
Tydzień temu w rejestracji do innego lekarza się nie udało (obowiązuje kolejka i trzeba się dostosować xD).
Ciekawe czy dziś też oleją to, że człowiek oddaje krew i ma pierwszeństwo w kolejkach czy uszanują to





Chyba żona mnie nie kocha.
Nie wiem nawet od czego zacząć, bo pierwszy raz od wielu lat mam wrażenie, że grunt usuwa mi się spod nóg. Mam 35 lat, żona 30. Razem 8 lat, małżeństwo od 4. Z zewnątrz wszystko wygląda idealnie — serio jak z tych instagramowych par, którym wszyscy zazdroszczą.
Własny biznes, bardzo dobre pieniądze, życie bez stresu o rachunki. Mieszkanie wykończone pod projektanta, regularne wyjazdy, egzotyczne wakacje kilka razy w roku. Nigdy nie liczyliśmy na promocje w Lidlu, tylko spontanicznie bookowaliśmy loty na drugi koniec świata, bo „czemu nie”.
Zawsze chciałem być dla niej najlepszą wersją faceta. Dbałem o nią, wspierałem, ogarniałem wszystko. Jak miała gorszy okres — byłem. Jak chciała zmienić pracę — wspierałem. Jak mówiła, że czegoś się boi — uspokajałem. Myślałem, że właśnie na tym polega prawdziwy związek.
I żeby było śmieszniej — ja się w tym związku odpalałem na 200%. Nie jakieś tam szybkie „odhaczenie tematu” po pracy jak plebs zmęczony życiem. Potrafiłem przed randką łykać Stoperan, żeby konar płonął całą noc i żeby ona czuła się jak jedyna kobieta na świecie. Serio myślałem, że między nami jest ogień, którego nie da się zgasić.
Od jakiegoś czasu czułem jednak dziwny dystans. Mniej bliskości, mniej emocji, wszystko bardziej „poprawne” niż prawdziwe. Ale tłumaczyłem sobie, że każdy związek przechodzi kryzysy.
Wczoraj przypadkiem zobaczyłem coś, czego chyba wolałbym nigdy nie przeczytać. Na jej telefonie otwarty ChatGPT i pytanie:
„Czy można szanować męża i mieć z nim dobre życie, ale jednocześnie czuć, że to nie jest ta osoba?”
I mnie wtedy dosłownie zamroziło.
Od 24 godzin chodzę jak cień. Patrzę na nasze zdjęcia, na dom, na całe życie, które budowaliśmy i zastanawiam się, czy ona była w tym naprawdę szczęśliwa, czy po prostu wygodnie jej było zostać.
Najbardziej boli mnie nie myśl o zdradzie, tylko to, że mogłem być dla kogoś „bezpiecznym wyborem”, a nie miłością. Że można dać komuś wszystko i dalej nie być tym jedynym facetem, o którym kobieta myśli przed snem.
Nie wiem, czy robić awanturę, czy usiąść spokojnie i zapytać wprost. Ale pierwszy raz od dawna autentycznie boję się odpowiedzi.
#pytanie #zwiazki #rozowepaski
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
nie wiem kup sobie motor czy coś
Może czuje że jesteś cały czas dla niej i jest to przytłaczające, trzeba czasem zatęsknić
Został byś w szanowanym konkubinacie, po mordzie dał co jakiś czas i locha by szalała za ŁOGIERem, aż by śluz po udzie cieknal
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny