Wpis z mikrobloga

@kutasoglu: wychodząc ze znajomymi na kręgle, idziesz z własnej woli, żeby się dobrze bawić bez presji. W szkole, jak nie masz kondycji albo nie jesteś sportowy, to godzina biegania za piłeczką to udręka, szczególnie że nikt tam nie uczy grania ani w praktyce, ani w teorii. U mnie to wyglądało najczęściej tak, że nauczyciel rzucał piłkę i kazał grać.
  • Odpowiedz