Wpis z mikrobloga

✨️ Trudne decyzje w obliczu rodzinnej tragedii
Hej.

Piszę, bo jesteśmy w bardzo trudnym momencie życia i szczerze mówiąc, nie wiem już, czy to my za dużo oczekujemy, czy po prostu zabrakło po drugiej stronie zwykłej ludzkiej empatii.

Moja żona pracuje w IT w kontraktorni X, na UoP, dla klienta T, u którego na co dzień wykonuje swoją pracę. Zarabia minimalną krajową, może delikatnie ponad — około 3800 zł na rękę.

Jej tata ciężko zachorował. Był w szpitalu, rokowania nie są dobre. Wkrótce zostanie wypisany do domu na hospicjum domowe. To już ten etap, kiedy człowiek zaczyna mierzyć czas inaczej.

Ustaliliśmy w rodzinie, że będziemy się nim opiekować. Przez najbliższe 1,5 miesiąca zajmuje się nim brat mojej żony, ale później to ona chce przejąć opiekę i po prostu być z tatą w jego ostatnich chwilach. Tym bardziej że jako młoda dziewczyna straciła mamę na raka i wie, jak boli brak czasu, którego już nie da się odzyskać.

Opiekunka kosztowałaby około 4000 zł miesięcznie — więcej niż jej pensja. Więc decyzja była prosta: zamiast pracować za minimalną i oddawać wszystko obcej osobie, woli sama być przy tacie i spędzić z nim ten czas.

Poszła z tym do klienta T. Tam usłyszała: „Rozumiemy. Nie ma problemu.”

Problemem okazała się kontraktornia. 3-miesięczny okres wypowiedzenia i koniec. Żadnej rozmowy, żadnej próby znalezienia rozwiązania, żadnej mediacji. „Złożyć wypowiedzenie i przepracować swoje.” Od tego momentu przestali odbierać telefony i odpisywać na wiadomości.

I tak siedzimy z poczuciem bezsilności. Bo zanim miną te 3 miesiące, może się okazać, że jej taty już z nami nie będzie. A my mamy wrażenie, że dla firmy najważniejsze jest tylko to, żeby cyferki w Excelu się zgadzały.

Nie prosimy o nic nadzwyczajnego. Nie o pieniądze, nie o specjalne traktowanie. Tylko o trochę ludzkiego podejścia w sytuacji, w której naprawdę chodzi o ostatni wspólny czas.

Co myślicie o tym co można z tym zrobić?

#praca

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skonsultujcie to z kimś od prawa gospodarczego/ prawa pracy. Taka konsultacja to kilka stówek ale będziecie wiedzieli czarno na białym. Współczuję sytuacji.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Można złożyć wnosek do zusu o dodatek pielęgnacyjny czy jakoś tak. Ale to u mnie w rodzinie trwało coś koło roku procesowanie tego. Ale kasy trochę więcej niż na minimalnej ;)

Poza tym masz urlop , masz także L4, masz urlop do opieki nad chorym członkiem rodziny, i masz także radce prawnego z prawa pracy.
Najlepiej się przejść to powiedzą co i jak aby potem nie było kłopotów.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Obczaj świadczenie wspierające. Przy wyznaczaniu terminu komisji sprawdzającej stopień niesamodzielności niestety się trzeba awanturować, bo terminy dają takie, że pacjent może nie dożyć.
  • Odpowiedz