Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: jedni siedzą w jednej robocie przez lata, a inni skaczą z branży do branży co kilka miesięcy,
Ja tam wolę robić na tirach w uk, i zamiast neetowania to biorę 4miesiace rocznie wolnego w tym 3 na raz w zimę,
A potem wracam do tej samej pracy,
Więcej mi sie robić nie chce.
Te +- £35.000 zarobię i starcza
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Stary, ja znam człowieka, który skonczył automatykę i robotykę na politechnice i ma w dupie swoje życie bo kobiety to krwy z natury, a on z krwą żyć nie będzie. I tak sobie gnije w swojej piwnicy grając w gry, utrzymując się z oszczędności (kiedyś miał dobrą pracę ale go zredukowali, palma mu odbiła i on wielki inżynier do kołchozu nie pójdzie).

Także ten tego, każdy ma inne problemy xD
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
doświadczony-przewodnik-2:

A czemu wybrałem fizjo? Bo nie miałem (i nie mam) pomysłu na siebie (a już blisko do 4 dych na karku), poszedłem z braku laku bo lubiłem tematy o zdrowie (siłka wiadomo, albo fizjo, albo dietetyka, a na lekarski jestem byłem za głupi), uczyłem się dość dobrze mimo wywalonego stylu życia w ogólniaku, no i kwestia dodatkowych 5 lat wakacji na koszt rodziców.


W pewnym sensie sam sobie odpowiedziałeś. Nigdy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: na moje oko to ten kolega ma oszczednosci na 10 lat , także ciezko mi powiedzieć.
A odpowiadając tobie co powinineś OPie zrobić to pojsc do psychologa. Ten problem sam się nie rozwiąże.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): doświadczony-przewodnik-2: Tak, coś w tym jest bo myślę o tym dużo. Z drugiej strony może to kwestia tego, że wszyscy mi o tym przypominają. Rodzina wytyka mi to na każdym kroku. Każdy mój dawny znajomy jak mnie spotka, to prześmiewczo pyta jak tam "rewolucja", no mam wrażenie, że zawsze jestem traktowany jak taki mały przygłup. No i szybka ewakuacja.
A nowi znajomi, z kołchozów, do czasu jak nie
  • Odpowiedz