Wpis z mikrobloga

@aepor: tak bo te książki polackich profesorów są k---a tak napisane że szkoda strzępić ryja. Ci wasi osrani śmieciowi profesorowie sam nie wiedzą o czym mówią. Przerost formy nad treścią, pełno wygibasów słownych, z których nic nie wynika. Dowolna książka po angielsku w tym samym temacie zawsze lepsza niż wysrywy polskich profesorów trzy tysiomce złotych na miesiąc.
  • Odpowiedz
@twojastara_glosuje_na_korwina: A to przerobiłem kiedyś sam. Książka z programowania, podstawy języka obiektowego nieważne jakiego. Zmienna która nazywa się jak obiekt, obiekt który zawiera się w tej zmiennej, wszystko opisane tak żeby tego nie zrozumieć, klasy które nazywają się tak żeby się pogubić i tak przez pół książki. Żebyś czasem czegoś nie załapał na początku bo przecież dla kogoś kto ileś lat w tym siedzi to wszystko jest przejrzyste i zrozumiałe.
  • Odpowiedz
@twojastara_glosuje_na_korwina: przeglądałem sobie ostatnio materiały ze studiów które rzuciłem.
Szczególnie interesujący był folder z przedmiotu "Badania Operacyjne" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co tam się o----------o to głowa mała, możnaby książkę na ten temat napisać
  • Odpowiedz
tak bo te książki polackich profesorów są k---a tak napisane że szkoda strzępić ryja.


@twojastara_glosuje_na_korwina: ogromny szok przeżyłem jak odpaliłem sobie jakieś darmowe materiały z MIT, każdy temat na koniec okraszony zestawem pytań i odpowiedzi, dosłownie jakby pytało dziecko, i dokładne wyjaśnienia, temat rozebrany z każdej strony.

A na polskich gównouczelniach każdy poważny i taki mądry, jakbym takie pytania zadał to by mnie wyśmiali wielcy naukowcy
  • Odpowiedz