Aktywne Wpisy

Klimbert +303
Musze się pożalić Mirki ( ͡° ʖ̯ ͡°) Żonie odmówiono awansu (instytucja publiczna) bo ponoć zby często chodzi na zwolnienie z powodu chorób dziecka. Dziecko pierwszy raz w przedszkolu, wiadomo ze choruje bo nabywa odporność. Pechowo trafiła się najpierw bostonka, potem dwa tygodnie później jelitówka.
Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
xenux +205
Dużo spaceruję po osiedlu, szczególnie teraz, zimą, uwielbiam takie klimaty mróz i śnieg, ale k---a mać... Calutkie osiedle jest dosłownie żółte od psich szczyn i co parę metrów muszę uważać, żeby nie wdepnąć w psie g---o. Wszystkie chodniki osrane, wszystkie kupki odśnieżonego śniegu, zaspy, krzaczki, kosze, ławki, trzepaki i cokolwiek co sterczy pionowo do góry jest oszczane, ludzie kochani zlitujcie się do k---y jasnej ლ(ಠ_ಠ ლ)
Za
Za




Tytuł:
451° FahrenheitaAutor:
Ray BradburyGatunek:
fantasy, science fictionOcena: ★★★★★★★★☆☆
Tłumacz:
Adam KaskaLiczba stron:
110Forma książki:
e-bookMuszę przyznać, że książka ta chodziła za mną od dawna, ale jakoś tak zawsze ją odkładałem "na kiedyś". Aż w końcu nadszedł ten odpowiedni czas ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na wstępie dwie uwagi techniczne - po pierwsze, nie do końca zgadzam się z określeniem tego jako fantasy czy sci-fi bo zasadniczo takich elementów nie ma. To jest po prostu pełnokrwista dystopia, tylko tyle i aż tyle. Druga sprawa - 110 stron miał mój ebook, chociaż internety twierdzą, że książka ma 140-180 stron, więc do bingo jej nie wliczam, choć myślałem o kategorii "do 150 stron" (ale mam już innego kandytata, spokojnie).
No dobrze, przejdźmy zatem do książki opowiadającej o świecie, w którym zakazane są książki. Jak mi się podobało? Bardzo, ale nie ma róży bez kolców. Książka jest podzielona na trzy części, poniżej pokrótce moje wrażenia na temat każdej z nich:
1) Część pierwsza - najmocniejszy element książki - poznajemy głównego bohatera, strażaka Montaga. Jak to strażak, zajmuje się wzniecaniem pożarów i paleniem książek (to przecież logiczne ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)) Pewnego razu napotyka się na wyjątkową osobę w postaci nastoletniej sąsiadki, Klaryssy, która jest "inna" (i nie chodzi tu bynajmniej o supermoce, a sama Klaryssa używa określenia iż jest "pomylona". Czy była? Cóż, śmiem twierdzić zgoła inaczej.) Muszę przyznać, że spodobało mi się przedstawienie obu bohaterów, jak i ogólnej wizji świata, w którym na piedestale są tanie rozrywki, wrzeszczące reklamy, zabijanie się samochodami i aresztowanie za posiadanie książek. To znaczy spodobało to mi się w książce, bo w takim świecie za nic nie chciałbym żyć. Jak mówiłem, dystopia pełną gębą.
2) Część druga - w mojej opinii słabsza zdecydowanie od części pierwszej. Uwaga, spoilery -
Plus natomiast za postać staruszka ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
3) Część trzecia wraz z zakończeniem - cóż, mamy tutaj trochę "akcji" i to w sumie jak najbardziej zaliczam na plus, natomiast samo zakończenie trochę dla mnie "takie jakieś nie wiem", miałem nadzieję na coś, co walnie mnie w gębę jak końcówka "Roku 1984" Orwella, a tu no se jest te zakończenie i tyle.
Podsumowując, książka bardzo mi się spodobała, ba, w niektórych aspektach uważam ją za dużo lepszą niż wspomniany wcześniej kultowy "Rok 1984" G. Orwella, ale trochę brakuje jej "ostatecznego szlifu". To naprawdę mogło być arcydzieło, a jest tylko i aż dobrą książką. Tak czy siak, polecam się zapoznać z tą lekturą.
P.S. Przy opisie traktowania dzieci w książce niczym wstawiania prania do pralki trochę prychłem, zły człek ze mnie xD
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
#bookmeter #ksiazki #fantasybookmeter #sciencefictionbookmeter
źródło: 352x500
Pobierz