Wpis z mikrobloga

Dużo spaceruję po osiedlu, szczególnie teraz, zimą, uwielbiam takie klimaty mróz i śnieg, ale k---a mać... Calutkie osiedle jest dosłownie żółte od psich szczyn i co parę metrów muszę uważać, żeby nie wdepnąć w psie g---o. Wszystkie chodniki osrane, wszystkie kupki odśnieżonego śniegu, zaspy, krzaczki, kosze, ławki, trzepaki i cokolwiek co sterczy pionowo do góry jest oszczane, ludzie kochani zlitujcie się do k---y jasnej (_ )

Za dzieciaka spędzałem całe dnie na osiedlach, wszystkim znany był "żółty śnieg", wszyscy go unikaliśmy przy zimowych zabawach, ale to był dosłownie malutki ułamek tego, co się teraz o--------a. Psie klocki też się zdarzały, ale nie w takiej skali i nie tak perfidnie na środku chodnika. Nie zliczę ile razy w tym roku wlazłem w psie g---o pod blokiem, a mamy dopiero styczeń!

#psy #psiarze #patologiazmiasta
  • 87
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 164
@xenux: też mam o to codziennie w----a. Rano chodzę z 2 dzieci do przedszkola. To to starsze już wytrenowane, żeby uważało na psie kupska. To młodsze jeździ w wózku, więc nie zawsze uda mi się zauważyć g---o. I czasami w domu się orientuję, że mam g---o na kołach i muszę to czyścić. Tragedia. Psie g---o na chacie a nawet psa nie mam. Nie rozumiem tej psiej mody. Rano jak idziemy
  • Odpowiedz
  • 32
@Nadia_: Też mam problem z kółkami wózka, parokrotnie zdarzyła mi się identyczna sytuacja, po wieczornym spacerze okazywało się, że po drodze wjechałem w niewidoczne po zmroku psie g---o, gdzie wózkiem jeżdżę tylko i wyłącznie po chodnikach.

Nie mam absolutnie nic do psów, sam nigdy nie miałem psa, ale nawet lubię te zwierzaki. To nie one są problemem, to ludzie. Dokładniej mówiąc: zjeby z mózgiem wielkości fistaszka, IQ na poziomie podeszwy.
  • Odpowiedz
  • 23
@xenux @Casuel @AnalLog rozwiązanie jest proste:
- sprawdzanie DNA kup i mandat, koszty ponosi właściciel psa, w innych krajach tak jest, więc i u nas się da,
- to nadal nie rozwiąże problemu szczyn, więc trzeba po prostu zmniejszyć liczbę psów. Obowiązkowe OC (przy okazji poprawi bezpieczeństwo, bo wyeliminuje nielegalne rasy, a groźnych zmniejszy ilość), podatki, dodatkowe opłaty za zniszczenia środowiskowe.

Trzeba tylko nalegać na polityków, żeby
  • Odpowiedz
@xenux: Problem polega na tym, że w Polsce jest za dużo psów. Nie ma systemowej kastracji zwierząt - co pozwoliło by długofalowo ograniczyć ich populacje.

Też mam wrażenie, że zwierząt na moim osiedlu jest dużo więcej niż kiedyś, dużo więcej osób ma psy. I też mam wrażenie, że jest więcej odchodów niż kiedyś (mimo tego, że jednak ludzie zaczęli sprzątać odchody - co by było jakby tego nie robili to
  • Odpowiedz
  • 33
@xenux najgorsze, że psów w Polsce jest więcej niż ludzi 0-18 lat. Ja jak wieczorem idę do sklepu, to ciężko przejść po chodniku bo wychodzą z nor ludzie z psieckami i stoją na chodnikach, a ty jaśnie państwo omijaj...
  • Odpowiedz
@mk321: o, widac stara gwardia psiegrywow, jakies pomysly, postulaty. Te nowe psiegrywy to tylko o wdeptywaniu w kupy, az brzydzi sie odpowiadac
  • Odpowiedz
@nocnica: nope. Poza zimą większość gówna jest na trawnikach. Jak jest śnieg to psiarzom nie chce się moczyć butów więc wyprowadzają swoje osiecka tam gdzie jest odśnieżone. Stąd gówna na chodnikach
  • Odpowiedz