Wpis z mikrobloga

Masa skumulowanych wad, 0 szans na wszystko, jak słyszę takie coś to mnie krew zalewa.
Może czas coś zmienić? Poprawić? Zadbać o siebie? Ruszyć dupę?
Zadając to pytanie, mam wrażenie że dobrze Ci u rodziców, bo martwisz się w tym wszystkim najbardziej o hajs. Po co Ci typie hajs? Jak ty znajomych nie masz, to nawet nie masz na co wydawać.
Proponuję zainwestować kasę w sesję u jakiegoś psychologa, bo jak bym
  • Odpowiedz
@ililillilililililillililil: Ale co Ci nie pasuje? Nie wydaje Ci się dziwne, to dlaczego opisał w taki sposób swoją sytuację? Rownie dobrze autor mógł napisać, zastanawiam się czy wyprowadzić się od rodziców, nie wiem czy to dobry wybór, bo większość kasy wydam na czynsz i może braknąć na normalne funkcjonowanie.
  • Odpowiedz
@BlackpillNaCalego: ale chlop nie pusze że zbiera hajs na własne mieszkanie, tylko że boi się żyć na swoim i cokolwiek zmienić, bo życie na garnuszku rodziców jest bezpieczne. Bez urazy, ale to cechą mężczyzn jest większa skłonność do ryzyka niż u kobiet wynikajaca z posiadania sporej ilosci testosteronu (wiadomo ma to swoje zalety, ale i konsekwencje), natomiast OP siedzi u rodziców, bo w jakimś stopniu obawia się doroslego zycia na
  • Odpowiedz
Każdy kij ma dwa końce i coś za coś, więc ja np. nie mam życia towarzyskiego, zero znajomych i zero szans na znalezienie dziewczyny + masa skumulowanych wad


@mirko_anonim: to się samo magicznie nie zmieni nawet gdybyś nagle dostał na własność mieszkanie na starym mieście. no, może co najwyżej jakaś gold-diggerka by się przypałętała ale to tyle.
  • Odpowiedz