Aktywne Wpisy
f9JXBEArQ2H4TKl +423
Bezwarunkowy dochód podstawowy już istnieje.
Tyle że nie w formie czeku od państwa.
Istnieje jako bullshit jobs — stanowiska, które nie tworzą realnej wartości, ale zapewniają stabilną pensję, benefity i poczucie bycia „zajętym”.
Korporacyjne role, w których głównym zadaniem jest bycie obecnym, chodzenie na meetingi i picie kawy między jednym „syncem” a drugim.
To
Tyle że nie w formie czeku od państwa.
Istnieje jako bullshit jobs — stanowiska, które nie tworzą realnej wartości, ale zapewniają stabilną pensję, benefity i poczucie bycia „zajętym”.
Korporacyjne role, w których głównym zadaniem jest bycie obecnym, chodzenie na meetingi i picie kawy między jednym „syncem” a drugim.
To
źródło: image
Pobierz
Krzewiciel_prawdy +134
Jaka jest realna wartość wszystkiego? ¯\(ツ)/¯
#ekonomia #kiciochpyta #finanse #gospodarka #gielda #prawosturgeona #pareto
#ekonomia #kiciochpyta #finanse #gospodarka #gielda #prawosturgeona #pareto
źródło: 150cd220d57550b1bbab4251b0c1065e7e371f60c146bf4afca5539f4338ae36
Pobierz




Mirki z IT, potrzebuję się poradzić. Czy zmieniać #pracbaza #it czy też zostać gdzie jestem.
Robię w niewielkiej firmie jako IT Administrator, aktualnie 5 lat exp, lider zespołu IT. Bliska współpraca z prezesem, ale projekty to cały czas te same zadania, sporo legacy i specjalizacji w wewnętrznych, specyficznych procedurach. Ze względu na model działania (kasę) nie wszystkie procedury / zabezpieczenia są dopełnione - brak przestrzeni na duże aktualizacje bazy sprzętowej, czy zastępowanie systemów legacy.
A przy tym na mnie spoczywa pełna odpowiedzialność za infrastrukturę IT (serwerownie, sprzęt, systemy, usługi). Zakres odpowiedzialności dramatyczny, utrzymywanie systemów dla kilku sporych klientów, zdarza się, że leżąc w łóżku nie mogę spać analizując czy coś nie padnie i czy będę umiał to podnieść. Jednocześnie sytuacja rynkowa firmy średnia, balancing zero. Przy czym bardzo wysoka pozycja w organizacji, mogę z dnia na dzień brać wolne, wychodzić kiedy chcę, pracować kiedy chcę i skąd chcę. Kasa jak za taką odpowiedzialność niska, ale dla mnie ok + dobre benefity. No i oczywiście wizje, że już niedługo, już za chwilę się rozwijamy i będzie super, kasa, samochody, wszystko (od 3 lat same zwolnienia, nikt nowy nie przyszedł, nowych klientów brak).
No i ostatnio pojawiła się opcja zmiany - przeszedłem rekrutację na regular IT Administrator w polskim sporym, notowanym na giełdzie Softwarehouse. Praca na wąskim wycinku mojego aktualnego stacka, wysoka specjalizacja w dziedzinie, brak kontaktu z klientem - robota w wewnętrznym dziale IT. Kasa podstawowa ta sama, ale brak benefitów i premii (wiadomo, na start (albo i na zawsze)).
No i teraz jestem w kropce. Co robić, jakie są Wasze doświadczenia? Spodziewam się szoku kulturowego i organizacyjnego przy takiej zmianie, ale jednocześnie stawiam na rozwój, bo nie uważam, że to czas na spoczęcie na laurach. Mam wyobrażenie, że duży korpos da mi więcej opcji rozwoju i awansu, opcji poznania szerokiego, poważnego IT a nie ja z kumplem + 3 serwery i 2 switche. Jednocześnie gdzieś w środku czuje żal z rezygnowania z aktualnej pracy, bo nie jest to ucieczka od toksycznej roboty, a bardziej szukanie opcji na rozwój i poszerzenie horyzontów - chciałbym pracować z lepszymi od siebie bo jeszcze dużo przede mną do nauczenia się, a w aktualnej robocie to mi płacą za bycie najlepszym na horyzoncie. Teraz benefity mam super, kontakt z każdym w firmie + klientami, ale gdzieś z tyłu głowy myśli, że jak to prdlnie to niechciałbym tu być.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt
@mirko_anonim: to jest największy redflag.
Jeśli zarabiasz mniej niż 15k to zdecydowanie do zmiany
Zmiana pracy na inna z taka sama pensja to absurd