Wpis z mikrobloga

✨️ Kiedy a-----l staje się nałogiem?
#alkoholizm

Kiedy spożywanie alkoholu staje się nałogiem?
Mam 24 lata i boję się, że a-----l przejął władzę nad moim życiem. Nie wiem gdzie postawić granicę, ani jak sobie odmówić lampki wina czy drinka. A-----l traktuje jako nagrodę lub ten najmilszy moment dnia. Z racji na moją pracę nie piję codziennie, ale każdą możliwą okazję wykorzystuje na spożywaniu alkoholu. Nie upijam się do zgonu ani nawet do śruby. Piję do momentu, aż nabiorę dobry humor. Od dłuższego czasu zauważyłam swoje myślenie i zorganizowanie dnia pod wino czy drinki. Wszystko kosztem rodziny i przyjaciół. Wybieram samotne wieczory z wiadomych względów niż spotkania z bliskimi. Wstydzę się swojego problemu, nie mam w nikim oparcia. Moi rodzice nigdy nie są wylewni emocjonalnie czy rozmownie. Nie potrafię też przełamać się do przyjaciół, boję się ich reakcji czy zbagatelizowania mojego problemu. Mam nadzieję, że to mój ostatni moment na opamiętanie się, wyciągnięcie wniosków i stawianiu czoła nałogowi. Czy udanie się do psychologa to dobry pomysł? Chętnie posłuchałabym historii innych ludzi, którzy też czują się samotni w tej kwestii.
Zapomniałam dodać, że mój ojciec był alkoholikiem, więc mój problem może mieć podłoże genetyczne.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie wiem, ale mam członka dalszej rodziny, który stoczył się w alkoholizm. Miał mieszkanie, dobrą pracę. Nie miał co prawda partnerki i chyba sytuacja zawodowa go przytłaczała. W pewnym momencie trafił do szpitala z 3 promilami. Nie wiem co się z nim dzieje, ale zapewne lekko nie jest. Ma rodzinę i przyjaciół (ci rozumieli jego problem). Może go z tego wyciągną. Jemu akurat psycholog nie pomógł, ale nie znaczy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: W sumie to poszukaj, czy nie ma gdzieś jakiejś terapii uzależnień. Tam pewnie będziesz miał ludzi z większym doświadczeniem w temacie niż typowy psycholog.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: z tego co piszesz to jesteś na krótkiej prostej drodze do zniszczenia sobie (i swoim bliskim) życia. Skoro napisałeś tutaj to chyba znaczy, że chcesz pomocy, musisz ją teraz znaleźć. Jest dużo ośrodków, terapeutów leczenia uzależnień. Poszukaj i zgłoś się, nikt Cię tam nie będzie oceniał.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Opisujesz typowe objawy osoby uzależnionej. Zdecydowanie masz już problem i jeśli nie jesteś w stanie sam przestać to idź na terapię. Jesteś młody, masz przed sobą sporo trzeźwych lat życia. Pierwsza rzecz - musisz sobie uświadomić, że już nigdy nie będziesz pił, żadnej furtki nawet na piwko ze znajomymi. Najważniejsze - da się tak żyć, ja tak żyję. I to życie jest zdecydowanie lepsze i wolne od tego gówna.
  • Odpowiedz
Kiedy spożywanie alkoholu staje się nałogiem?


@mirko_anonim: moim zdaniem najlepsze są dwa predyktory:

1) kiedy sobie wyliczasz i wiesz dokładnie kiedy ostatni raz piłeś - osoba bez tego problemu nawet jak się nawaliła z kumplem czy szwagrem to nie wie dokładnie że było to 10 dni temu, bo nie ma potrzeby kontrolować tego ile dni już nie pije i o tym nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Idź do psychologa, specjalisty, on cię pokieruje. Szukanie porady wśród oszołomów z tego tagu to nie jest dobry pomysł.


@makolem: Miałem coś podobnego napisać - nie idzie czytać tych "diagnoz" powyżej na podstawie 2 zdań z anonima.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: znajomym powiedziec mozesz delikatnie, ze chcialbys ograniczyc albo prosto z mostu mowisz, ze masz problem. Nawet jesli nie z alkohlowego problemu a np startu na silce mozna zobaczyc ilu faktycznie masz znajomych, bo nagle jak anonek nie pije to nie ma co robic.
Ustawianie dnia pod wino to jednak jest juz jakis poziom nałogu. Sama siłownia moglaby pomoc i jakos zmotywowac (zmeczenie moze czasem stworzyc sytuacje, ze pierwsze o
  • Odpowiedz
@mirko_anonim terapia. nie idź w to dalej, jesteś uzależniony, ale jeszcze młody. nie trać życia, szukaj pomocy. jeżeli sam się zastanawiasz, czy jesteś już uzależniony, to sam sobie zdajesz sprawę, że sobie nie radzisz. (,)
800 199 990 telefon zaufania dla osób z uzależnieniem. jeżeli nie wiesz, od czego zacząć, to może spytaj tam.
trzymaj się, Mireczku. nie jesteś sam.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jakby widział siebie 6 lat temu. Już wtedy zauważałem u siebie problem, większość weekendów przepijałem w samotności. Lekcewazylem to, nadal piłem. Na każdej imprezie miałem urwany film. Ba, nawet na każdym spotkaniu z kumplami lub rodziną. Obecnie mam 30 lat i w końcu przestałem pić. Chodzę na psychoterapię indywidualną, a ostatnio zdecydowałem się na psychiatrę. Ty też idź gdzieś po pomoc, samemu może być Ci trudno.
Z fartem
  • Odpowiedz