Wpis z mikrobloga

@chlodna_kalkulacja: szczerze mówiąc nie wiem jak sobie przypominam takie rzeczy, jakoś samo przychodzi na myśl. Nie mam czegoś takiego jak Ty, że sobie odtwarzam obrazy, bardziej czuję emocję jakie mi towarzyszyły podczas danego wspomnienia.
  • Odpowiedz
@Incel_Core2Duo: temat nie jest jednoznaczny. To ze ten strach jest wrodzony zasłyszałem całkiem niedawno, bodajże to była „odwrócona lekcja” na YouTube. Należy również pamiętać, ze dzieci inaczej okazują stres. Nie mają reakcji typy walcz albo uciekaj jak dorośli. Gdy naukowcy robili podobne badanie ale mierząc poziom hormonów i aktywność mózgu - wyniki pokazywały wzrost poziomu stresu na sam widok węża

https://www.nationalgeographic.com/science/article/infant-fear-phobia-science-snakes-video-spd
  • Odpowiedz
@chlodna_kalkulacja: Warto wspomnieć, że dla zwierząt np psa ważne są bodźce zapachowe i słuchowe. To po nich poznają ludzi których dawno nie widzieli i miejsca które odwiedzali. Wiele razy zaobserwowałem zmianę zachowania psa po tym jak podszedłem bliżej i mógł mnie wyczuć.
Test z lustrem przeprowadzony na dzikich zwierzętach fajnie obrazował zależność reakcji od gatunku - strach, wycofanie, atak, obojętność lub ciekawość (zapewne od wielu innych czynników to też zależało)
  • Odpowiedz
Ale np większość zwierząt nie posiada samoświadomości, choć test lustra, czyli to czy dane zwierze rozpoznaje się w lutrze każe podejrzewać, że niektóre gatunki jak np delfiny, szympansy czy sroki mają jakąś formę samoświadomości, oczywiście najpewniej nie taką jak homo sapiens.


@mandanda: Test lustra jest mocno niemiarodajny, bo zakłada, że wszystkie zwierzęta posługują się wzrokiem w taki sam sposób jak ludzie. Weźmy takiego psa na przykład. Psy ogrom informacji zbierają
  • Odpowiedz
@Majkel2008: no właśnie można myśleć nie słowami, wyobrażać sobie rzeczy graficznie czy innymi zmysłami, więc jeśli koty czy psy jakoś myślą, to właśnie nie słowami. A co, myślałeś, że koty myślą sobie w głowie słowami? XD
  • Odpowiedz
Bo być może wymaga to bardziej rozbudowanego mózgu, ale to jest moje gdybanie.


@chlodna_kalkulacja: wydaje mi się, ze do wyobraźni nie trzeba mieć mocno rozbudowanego mózgu. Choćby to, ze niektóre psy potrafią np. otworzyć drzwi używając klamki wskazuje, ze jakoś musiały się tego nauczyć, a rzadko kiedy ktoś je uczył

Sam fakt tego, ze mogą być straumatyzowane świadczy o tym, ze muszą pamiętać wydarzenia z przeszłości. Po moim wyjeździe pies
  • Odpowiedz
@mvmxks: uczenie się nie wymaga wyobraźni, ani nawet świadomego przypominania sobie czegoś. Był jakiś przykład chłopa, któremu uszkodzono hipokamp w trakcie lobotomii i rzez resztę życia egzystował w 30 sekundowym loopie. Ale przeprowadzano eksperymenty, próbując go nauczyć nowych umiejętności, a potem nakłaniano do wykonywania wyuczonych czynności. I mimo, że chłop nic nie pamiętał z procesu nauczania, potrafił zrobić to, czego go nauczono. Tj. umiejętności są zapisywane w innych rejonach mózgu
  • Odpowiedz
@Distracted93: tak, ale tu piszesz o uczeniu i moim zdaniem należy tu rozróżnić uczenie samodzielne, od tego wspomaganego, dlatego napisałem:

a rzadko kiedy ktoś je uczył


Weźmy na tapet tego psa: jeżeli będziesz psu dawał smakolyk za każdym razem kiedy poda Ci łapę, to pies zaczyna łączyć kropki w kontekście: wykonuje dany ruch i dostaje jedzenie. Tu faktycznie wyobraźnia czy pamięć nie grają roli i to jest mniej więcej zakres
  • Odpowiedz