Wpis z mikrobloga

@S_T_A_L_K_E_R_ ostatnio spotkałem się ze starym kumplem co mieszka w Tyrolu i sporo chodzi po górach. Mówił że w Austrii mamy (my w sensie Polacy) opinię ludzi co w górach kozaczą i niepotrzebnie ryzykują. Tam ponoć też robią trudne szlaki ale jak jest załamanie pogody to po prostu się wycofują i idą innym razem. Właśnie też gadaliśmy o Dominiku i mówił mi że on mieszkając w Austrii i interesując się trochę
  • Odpowiedz
@kremenaros: znam ale Michał z projekty przygodowe to inna liga on ma ciuchy buty z decathlona on to mowi 'o łatwa trasa' a tdla przecietnej osoby to juz lekki stresik xD teraz nagrał alpy Włoskie typ jest kotem i tyle. To nawet nie ma co porównywać
  • Odpowiedz
@S_T_A_L_K_E_R_: ja go tak nie postrzegam, byłem w tym samym regionie Włoch kilka miesięcy temu i gdyby nie to, że dostałem choroby wysokościowej, to te szczyty rzeczywiście może zrobić normalny turysta, pod warunkiem, że zrobi normalną aklimatyzację. A to że korzysta z taniego sprzętu pokazuje, że każdy może.

Ale oczywiście niektóre jego tatrzańskie wycieczki są poza moim zasięgiem, pewnie nie przeszedłbym jego ulubione "łatwe 0+", ale oglądam, bo opisuje, co
  • Odpowiedz
@S_T_A_L_K_E_R_ no jak nie, przecież jest conajmniej kilka wycofów na projektach przygodowych. A czemu tylko kilka? Może dlatego że koleś sprawdza dokładnie prognozę, warunki, trudność i wszystko i dostosowuje do swoich możliwości.
Ogólnie Dominika oglądałem z ciekawości i tyle, a Michał to niemalże poradnik, dzięki niemu zrobiłem sporo pozaszlaków
  • Odpowiedz
@kabzior: no mało było wycofów vs. to co zaliczył. Dlatego właśnie to co piszesz, bo sprawdza dokładnie pogodę plus jest z Krakowa to mu nie zależy jak komuś kto ma np. pol dnia na sam dojazd. On może autem moze czasami busem/pociągiem jak mu się kierować nie chce. Plus z tego co mówił ma chyba pracę zdalną, więc też nie zdziwię się jak jedzie np. w środę po pracy napisze
  • Odpowiedz
był tak dobry, że uwierzył w swoją nieśmiertelność


@kremenaros: nie śledziłem go, ale już na tym filmiku widać, jak ryzykuje, na innych filmikach też ludzie wielokrotnie wytykali mu błędy i lekkomyślność, fakt, był silny, miał mega kondycję, ale ewidentnie prosił się o wypadek, chociaż zdaje się do dzisiaj nie wiadomo, co dokładnie stało się na tym Kieżmarskim, więc nie chcę banalnie pisać, że brakło pokory.
  • Odpowiedz
Wzrost popularności WKT, chodzenie w kiepską pogodę zbiera żniwo.


@PiszeCzasen: a nie przypadkiem statystyka? ogólnie więcej ludzi w górach, to też więcej osób próbuj sił z WKT, a do tego w tym roku jeszcze lato było kijowe i wrzesień był oblegany jak nigdy, ale sumarycznie, to zdaje się % wypadków cały czas jest na podobnym poziomie lub nawet maleje.
  • Odpowiedz
@PustyCzlowiek: jest więcej ludzi, ale rok temu we wrześniu była jedna ofiara na Orlej, w tym roku 2 na Orlej i 2 w Wysokich Tatrach na Słowacji, więc pechowy tegoroczny wrzesień. Te wypadki na Słowacji były w kiepską pogodę, po deszczu i we mgle.
  • Odpowiedz
@PiszeCzasen: Nie zgodzę się, wypadek na Gerlachu zdarzył się przy bardzo dobrej pogodzie, gość poleciał w przepaść, bo urwał się kamień, po którym się wspinał bez zabezpieczeń, a drugi wypadek na Szatanie, po opadach śniegu, wyniknął prawdopodobnie z awarii przyrządu zjazdowego, HZS pisze o niewłaściwym sprzęcie.
  • Odpowiedz
@PustyCzlowiek: ten na Szatanie co pisałeś wyżej był 28 września, a ja piszę o tygodniu od 8 do 15 września gdzie były 4 zgodny i jeszcze jeden dodatkowy przez zatrzymania krążenia, ale to równie dobrze gościowi mogłoby się zdarzyć na chodniku.
Nie widzę sensu się spierać czy to codziennie czy co drugi dzień, nie o to tutaj chodzi.
  • Odpowiedz