Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim:

a ludzie decydują się na dziecko w sposób bardziej przemyślany.

XD
To jest Twoja bańka tylko, mnóstwo patologii ma dzieci, bo walą się bez gumy, i to dziecko, to dobrze jak będzie miało własny pokój, obiad codziennie, i brak w-------u od pijanego ojca, czy matki, a nie jakieś tam lekcje angielskiego ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: A według mnie te standardy są właśnie niepotrzebne do niczego. Dziecko powinno mieć przede wszystkim dużo czasu wolnego, a nie latać z jednych zajęć dodatkowych na drugie. Zresztą i tak nic z tego potem nie ma, bo twoje stanowisko przejmuje Chat GPT ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: kiedyś ludzie robili dzieci bez zastanowienia co dalej. Teraz takich osób jest dużo mniej. I też uważam, że tak jest lepiej.
Nie wszyscy nadają się na rodziców. Nie wszyscy mają odpowiednie warunki. I na końcu nie wszyscy muszą chcieć mieć dzieci.
  • Odpowiedz
Ludzie mają ból d--y bo kiedyś #dzieci było więcej i było więcej ślubów niż teraz, ale z drugiej strony teraz ludzie decydują się na wspólne życie z osobami z którymi faktycznie chcą spędzić życie a nie "bo wypada"


@mirko_anonim: a na pewno się decydują? bo wiesz o tym, że głównym powodem zapaści demograficznej w tym kraju jest BRAK ROKUJĄCYCH NA RODZINĘ ZWIĄZKÓW - a nie sytuacja ekonomiczna?

o tym mówił
  • Odpowiedz
  • 13
@mirko_anonim tak antynatalizm ma sens w 2025 roku i będzie miał sens dokiedy decyzja o posiadaniu dziecka będzie oznaczała granie w ruletkę jego życiem - czyli zawsze
  • Odpowiedz
Czy #antynatalizm ma sens w 2025?


@mirko_anonim: Antynatalizm nigdy nie miał sensu; o ile zgadzam się, że w pewnych warunkach posiadanie potomstwa to zły pomysł (obciążenia genetyczne, warunki materialne, problemy zdrowotne rodziców), o tyle ta śmieszna ideologia głosi, że dziecko ZAWSZE jest pokrzywdzone, nawet jakby się urodziło w rodzinie królewskiej bo istnieje 0,000001% szans, że pieprznie go samochód i będzie nieszczęśliwe a ono tego nie chciało. Skrajność typu
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie ma to jak nie rozumieć procesu przemiany społecznych i myśleć, że obecny stan jest od tak. Antynatalizm to skutek, a nie przyczyna procesu przemian pt. radykalny postęp technologii i potrzeba zmian norm społecznych szybciej niż jedno pokolenie.

Wcześniejszy wersja systemu społecznego stawiało na system zależności toteż wymuszało łączenie się w pary i się to opłacało to robić z punktu widzenia kosztów i zysków. Obecnie nie jest to wymagane,
  • Odpowiedz
@SoplicaTadeusz: mało ci przygłupie samobójców, że potrzebujesz kolejnych, aby coś dotarło do twojego pustego łba? xD jakbyś nie był taką mendą, to sama obserwacja kogokolwiek popełniającego wystarczyłaby ci, aby stwierdzić, że świat to złe miejsce
  • Odpowiedz
@SoplicaTadeusz: tak, ułomku, filozoficzne wnioski na temat całości procesu zwanego życiem, do których jak się nie jest ludzkim ścierwem można dojść na podstawie samej obserwacji, zrównuj z będącym wynikiem odczuwania maksymalnego cierpienia drastycznym czynem skutkującym zakończeniem zaledwie jednostkowej egzystencji, po którym całość szkodliwego procesu jak gdyby nigdy nic trwa dalej xD

jeśli poważnie twierdzisz, że taka jest implikacja antynatalizmu, to sam nie wiesz czym on jest, a z logicznym myśleniem
  • Odpowiedz