Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: jak odbiegasz od normy to cię wyśmiewają zazwyczaj, podobno jest to mechanizm ewolucyjny stworzony po to, żeby eliminować jednostki nie pasujące do grupy bo zazwyczaj zagrażają przetrwaniu grupy.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Polak mieszkający z rodzicami z powodu kosmicznych cen nieruchomości/najmu, chcący sobie coś odłożyć - przegryw, odpad.

Włoch, któremu matka pierze gacie, bo mu tak wygodnie albo habibi mieszkający na kupie z rodzicami, rodzeństwem i dziadkami - metafizyka, spotkanie z najwyższym.
  • Odpowiedz
bo niestety życie z matką pod jednym dachem to wegetacja. Nie ważne czy masz dobre relacje czy nie. Żyjesz w trybie demo


@De_Fault: To totalnie zależy od rodziców/rodzica. Jako singiel który i tak ma nikłe szanse na kobietę i tak nie sprowadzasz ich na chatę. A jak będziesz miał jakiegoś farta raz na milion, to masz wystarczająco hajsu na hotele.
Znam ludzi gdzie jedyny kontakt z rodzicem w domu to
  • Odpowiedz
@De_Fault dla niektórych problemem może być po prostu samotność. Jak nie jesteś atrakcyjny to łatwo sobie kogoś nie znajdziesz. A mieszkając nawet z rodzicem masz do kogo otworzyć gębę.
  • Odpowiedz
@Pharos: z jednej strony tak ale to jest błędne koło bo mieszkając samemu w mieście masz jednak niezerową szansę na poznanie kogoś. Na wsi ze starymi masz równe 0%. No i jednak względnie młody jeszcze chłop 20-40 lat potrzebuje bardziej kontaktu z kimś w swoim wieku a nie z dziadkami.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 6
techniczny-projektant-16: @De_Fault: ale jak w trybie demo? Zakładając, że przegryw idzie na wynajem to płaci 2-3k zamiast zaoszczędzić tę kasę a jeszcze większe opłaty życiowe jak np. żywność. W efekcie wraca do tego najmowanego mieszkania i nikogo nie zaprosi bo 0 znajomych i 0 kobiet to czemu mieszkanie z matką gorsze?

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
  • Odpowiedz
To nie działa tak, że jak mieszkasz w mieście to automatycznie otwierają ci się super możliwości towarzyskie każdego dnia i cudowna szansa na poznanie kogoś.


@Pharos: a no prawda, i tak źle i tak niedobrze. Dla mnie jednak nieco lepiej na psychikę działała ta opcja z mieszkaniem samemu. Pewnie złudny cope że się kogoś pozna (a finalnie nie poznałem nikogo) ale mózg się musi czymś karmić. Możliwe że nie potrafię
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Bo masz wydawać 3/4 pensji na wynajem, wtedy jesteś samodzielny i godny rozważenia dla Polek, czego nie rozumiesz? Albo w sumie nie, bo wtedy nie będzie Cię stać na comiesięczne citibreaki do Rzymu i Mediolanu żeby księżniczkę zadowolić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz