Wpis z mikrobloga

✨️ Ceny mieszkań w Polsce: Czy to jeszcze normalne?
Ja wychowałem się w rodzinie 4 osobowej w 66 m2. I to było małe mieszkanie. Ja miałem swój pokoik, siostra swój, rodzice spali w tym trzecim największym, który robił też za salon jak goście przyjeżdzali. Do tego wąska kuchnia, łazienka i kibel, a to wszystko połączone korytarzykiem z szafami wzdłuż.

Teraz żeby kupić takie mieszkanie w TOP 5 to trzeba wydać średnio 1 mln 56k (16k/m2). Przecież to są chore pieniądze za minimalny metraż dla rodziny 2+2. Jak w Polsce ma być dobra demografia, kiedy większości na takie coś nigdy nie będzie stać i albo będą mieszkać z rodzicami albo całe życie na łasce landlorda.

Przecież budownictwo mieszkalne powinno być objęte specustawą jako obiekty krytyczne z punktu bezpieczeństwa Państwa. Ograniczony wolny rynek dla nich, dużo regulacji, ograniczeń, nadzór NiK i innych organów kontrolnych Państwa. To jest nieprawdopodobne jak deweloperuchy spekulują podstawową potrzebą do życia i poczucia bezpieczeństwa u człowieka. Ten kraj nie ma przyszłości dopóki mieszkania będą podlegały wolnemu rynkowi bez porządnej kontroli Państwa, a czasami wręcz przeciwnie - ze szkodzeniem temu rynkowi w postawi dopłat.


#nieruchomosci

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: mieszkania kontrolowane przez państwo? Już to mieliśmy, oby nie wróciło.
Jeśli Twoja rodzina dostała aż 66 m2, to musieliście mieć jakieś chody. Bo moi rodzice za komuny to mieli (jak dobrze pamiętam) 38 m2. I tam mieszkaliśmy we czwórkę...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Niestety, ale standardy życia się zmieniły. Ludzi ciągnie to dużych miast, prestiżowo chcą mieszkać blisko centrum. Na obrzeżach lub miejscowość obok ceny są o połowę tańsze. Wiadomo komfort mniejszy, bo dojazdy. Trzeba przekalkulować co Tobie się opłaca. Tak z ciekawostek to ceny mieszkań w przeliczeniu do średniej krajowej są najtańsze od 17 lat, niestety inflacja zjadła kapitał z poprzednich lat, stąd ludziom wydaje się, że jest drogo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zyjemy w panstwie skrajnych egoistów/zawistnikow.
Ludzie nie mysla pro-spolecznie, bo nie ma u nas ogolnie myslenia przyszlosciowego.
Jestesmy chowani na kaste niewolnikow - niewolnik musi miec jakis splawik za ktorym bedzie gonil i z---------l jak wol. Tym splawikiem jest kredyt.
Dopoki Polacy beda glupi i nie beda glosowali na partie, ktore chca wprowadzic budownictwo prospoleczne - 30m2 dla singla, 60m2 dla pary, za jakis maly wklad wlasny i reszta
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no popatrz, a u mnie w mieście rodzinnym, w odległości 70 km od Krakowa (godzina autem lub pociągiem) był do sprzedania NOWY dom, nigdy nie zamieszkany, gotowy do wprowadzenia, na 15 arowej działce, fajnie i nowocześnie wykończony, 130 metrów, 2 piętrowy, z garażem i panelami fotowoltaicznymi za 950k ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dom się sprzedawał rok, bo nie było zbyt wielu chętnych do zakupu. Coś
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: 66m w centrum top 5 miast dowolnego państwa to mieszkanie dla elity

Nie da sie żadną specustawą sprawić żeby na takie mieszkanie stać było każdego.
Średnio zarabiający Dunczyk czy Szwed, bez spadku tez nie kupi sobie takiego mieszkania w swojej stolicy
  • Odpowiedz
u mnie w mieście rodzinnym, w odległości 70 km od Krakowa (godzina autem lub pociągiem) był do sprzedania NOWY dom


@Snowflake_: no spoko, ale to by oznaczało że z mojego wyuczonego zawodu i pracy za biurkiem muszę przejść na pracę za minimalna w lokalnych kołchozie albo wydawać 2h z życia codziennie na wyjazdy.
Nie czujesz tego? To jest ta różnica. Centralizacja panstwa, przez co ktokolwiek z wykształceniem musi mieszkać blisko
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Według wykopków to dzieci można robić na pokoju z Ukraińcami xd. Jeszcze ci tacy piszą, że słaba demografia nie ma nic wspólnego z chorymi cenami mieszkań, bo przecież dzieci można robić wszędzie xd
  • Odpowiedz
mieszkania kontrolowane przez państwo? Już to mieliśmy


@goferek: Patrzy taki prawak na to, że nawet taki biedny PRL był w stanie zapewnić mieszkania klasie pracującej lepiej, niż wielokrotnie większa gospodarka kapitalistyczna i dalej nic nie dociera xD
  • Odpowiedz
@komakow: no i właśnie dlatego mieszkanie 65 metrów kosztuje 1,5 miliona a nowy dom w powiatowym mniej niż milion ( ͡° ͜ʖ ͡°) chodzi właśnie o to, że więcej osób chce kupić właśnie to mieszkanie (stąd chora cena) niż dom poza miastem wojewódzkim, głównie z powodów, które opisałeś + większe możliwości spędzania wolnego czasu.

Aczkolwiek jest pewna grupa ludzi, którzy mogą pracować zdalnie, więc dla nich
  • Odpowiedz
@Snowflake_: Pociągiem godzina to na dworzec a z dworca do biura to kolejne 20-30 minut. Zakładając, że trafiasz idealnie bez czekania na przesiadkę to już masz 3h dziennie na sam dojazd z i do pracy, a co jak spóźni się tramwaj/pociąg albo coś wydarzy się po drodze? Możesz skończyć tak, że nie ma Cię w domu 12h, masz zapłacone 8h, a pozostałe 4h płacisz jeszcze z własnej kieszeni za transport.
  • Odpowiedz
@Mathas: dla ludzi pracujących w mieście za daleko tak jak piszesz, a ludzie pracujący tutaj są za biedni na ten dom, bo zarabiają okolice minimalnej krajowej lub ciut więcej. Dlatego dom stoi i nie ma na niego chętnego. I nie będzie.

Facet utopił pieniądze, wybudował dom, bo chciał wrócić do Polski z Niemiec. Zorientował się że tutaj nie ma pracy, pomieszkał pół roku i wrócił za granicę. Kasa utopiona -
  • Odpowiedz
Dom się sprzedawał rok, bo nie było zbyt wielu chętnych do zakupu. Coś mi się wydaje, że z tego 950k zostało urwane jeszcze to 50k.


@Snowflake_: potwierdzam, byłem tym domem. Nie sprzedawałem się dwa lata ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jak ktoś chce w warszawie taniej to na Białołęce takie metraże są po 12-13k, co daje 800-850k + wykończenie, tylko często jest to daleko od centrum. Ale jest taniej.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Znaczy tak, stan rynku nieruchomości w pl jest słaby. Ja mam wrażenie, że problem jest znacznie głębszy, bo jak zrobisz znaczący program mieszkań socjalnych, to zapłacimy za nie wszyscy, co mi się średnio podoba. Jak zrobisz jakimś sposobem niższe ceny mieszkań, to dużo bogatych ludzi po prostu zacznie wykupywać na inwestycje i wynajem te mieszkania.
Może jakimś rozwiązaniem byłoby wprowadzenie prawnych zasad dot. wynajmu, np. ograniczających zyski - ustalających
  • Odpowiedz