Wpis z mikrobloga

@patryk-hukalowicz: Nie chce zakładać knajpy. Mogę dodatkowo zapłacić za przygotowany posiłek a nie za coś do picia co sami nie wytwarzają. Przynoszenie swojego napoju powinno być jak najbardziej dobrze widziane. Całe szczęście zawsze można wystawić negatywną opinię za zwrócenie uwagi, że posiadam swoje picie. Warto tak robić.
  • Odpowiedz
@ladzik: Nie, no pan Andrzej ze stróżówki zrobi Ci na wejściu rewizję bagażu i oceni co możesz wnieść, bo tego nie sprzedają, a czego nie możesz, bo to/podobne rzeczy sprzedają ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@rzeznia22: Ja z kolei mialem taka sytuacje na Majorce w stolicy, lato gorac mialem w łapie duza butelke wody, weszlismy z różową do knajpy na jedzenie, kelner nas usadzil, i bylo mi glupio to postawiłem butelke na podlodze przy nodze stołu, a kelner podszedł, schylił się i postawił te butelke mi na stole i powiedzial, no, its not a problem for me
  • Odpowiedz
  • 0
@r5678 możesz przewozić substancje łatwopalne i wybuchowe
Dlatego jest limit 1000ml płynów w butelkach po 100ml na pasażera
  • Odpowiedz
@sigma: Tak dokładnie. Nawet miałem okazję kiedyś u nich spać razem ze śniadaniem ;) 30/40 zł od głowy. Jedzenia sporo, wszystko świeże i zrobione przy nas. Pokoje wiadomo PRL ale czysto i wszystko poprane (to się nadawało naprawdę na fajny ośrodek kolonijny)
  • Odpowiedz