Aktywne Wpisy

cheture +17
jakie macie plany na piątek wieczur
lyncz +134
TL;DR:
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,




Była najinteligentniejszą osobą, jaką znałem. Nie dorastam jej do pięt. Byliśmy razem 28 lat. Nie wiem co ze sobą zrobić... i nie, nie zamierzam strzelić Magika. Ale nie mam pojęcia jaki to ma sens, po co w ogóle wstawać rano...
Ale zawsze musi być ten ktoś. A tak BTW, to żonka na pewno się tam cieszy, że witamy Majtczaka a na drugą turę pójdę specjalnie dla niej, bo z dwóch błaznów zawsze wybierała tego, który nie wrzuci nas w ramiona Rosji...