Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Moja rodzina rzuca głupie teksty o moim partnerze i jest mi bardzo przykro z tego powodu.

Jestem kobietą 30+, ale w obecnym związku jestem od niedawna. Czuję, że to może być ten, bo fajnie się dogadujemy, mamy wspólne cele i kochamy się.
Moi rodzice zaprosili mnie i mojego faceta na obiad, bo chcieli go poznać. Był tam też mój starszy brat (rozwodnik) i młodsza siostra z narzeczonym. Wydawało się, że spotkanie przebiegło ok, ot rozmowa, wiadomo - było trochę wypytywania, bo chcieli się o nim czegoś dowiedzieć, ale nic wścibskiego czy nie na miejscu.
Po kilku godzinach spędzonych w powyższym gronie mój mężczyzna wrócił do siebie, a ja jeszcze zostałam z rodziną. I wtedy się zaczęło. Jakieś drobne uszczypliwości, śmieszkowanie (np. z jego zapiętej pod samą szyję koszuli), teksty typu: „a ty nie za ładna dla niego?”, „a on nie za sztywny dla ciebie?”, „on musi dużo zarabiać, co?” i tym podobne. Głównie śmiał się mój brat, ale tata, siostra i narzeczony siostry to podchwycili. Tylko mama powiedziała coś w stylu, że najważniejsze jest to, że najwyraźniej dobrze nam razem, ale też nie wybrzmiało z jej ust jakieś jednoznaczne wsparcie.
Na samym początku myślałam, że się po prostu niewinnie zgrywają, ale z każdym kolejnym tekstem coraz bardziej sobie uświadamiałam, że oni chyba naprawdę uważają go za jakiegoś gorszego/niewystarczającego, choć nie dał im ku temu powodów.
Oczywiście próbowałam uciąć te głupie docinki, a nawet się mocno zdenerwowałam i powiedziałam, że nie życzę sobie takich tekstów i że oczekiwałam po nich wsparcia, a nie przytyków. Brat rzucił coś typu „sory siostra, przecież wiesz, że chcemy dla ciebie dobrze” i temat się skończył, ale nie czułam w tym autentycznej skruchy. Pomogłam mamie w kuchni posprzątać po gościach i wróciłam do siebie. Wracając, miałam zły w oczach, bo strasznie mnie ta sytuacja zabolała.
I może powiecie, że niepotrzebnie się przejmuję, bo to nie oni będą z moim facetem tylko ja. I będziecie mieć rację, jednak nie zmieni to tego, że strasznie się zawiodłam na mojej rodzinie. I po ludzku zabolało mnie, że nie akceptują, a wręcz wyśmiewają kogoś, kogo kocham.
Ja generalnie z rodziną mam dobry kontakt i nigdy nie spodziewałam się, że może mnie spotkać taka przykrość z ich strony. Tym bardziej, że żonę brata (już byłą) i narzeczonego siostry przyjęli ciepło.
Czy mój facet jest różny od nich? Pewnie tak, nie jest to dusza towarzystwa (w przeciwieństwie do brata czy jego byłej żony) ani bajerant, który będzie się podlizywał przyszłym teściom albo próbował być zabawny na siłę (jak narzeczony siostry). Nie uważam jednak tego za minus ani coś niestosownego. Był trochę spięty, ale to chyba normalne w takich okolicznościach. Przez całe spotkanie był kulturalny, miły i nie dał powodów do żadnych złośliwości czy zarzutów w jego stronę. Normalnie odpowiadał i podtrzymywał rozmowę.
Nie mówiłam partnerowi o tych tekstach, ale zauważył, że jestem jakaś smutna.
Kompletnie mnie ta sytuacja zniechęciła do dalszych spotkań w gronie - wydawałoby się - najbliższych osób.

#zalesie #rodzina #zwiazki #feels

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kompletnie mnie ta sytuacja zniechęciła do dalszych spotkań w gronie - wydawałoby się - najbliższych osób


@mirko_anonim: I tego się trzymaj.

Tak naprawdę to są obcy ludzie, skoro jedyne co potrafią ci zaproponować to łzy.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ichh komentarze nie miały nic wspólnego z troską - to był pokaz ich własnych kompleksów i potrzeby kontroli.

Brat - rozwodnik, który nie ogarnął własnego związku. Siostra - z narzeczonym pajacem, który próbuje zabłysnąć u boku rodziny. Ojciec - podchwytuje jak dzieciak, zamiast dać przykład. I co, to są ludzie, którzy mają wyznaczać Ci granice i oceniać Twojego faceta?

To normalne, że przykro, kiedy zawodzą Cię bliscy. Ale to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: bardzo przykra sytuacja i rzeczywiście możesz czuć się źle. Długo jesteście razem? W sensie jesteś na tyle pewna tego związku, że ich opinie nie będą miały wpływu na Twoje postrzeganie? Jeśli tak, to w porządku, ale zwracaj im uwagę, że sobie nie życzysz. Jeśli nie, to do rozważenia zdystansowanie się.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim to na pewno pierwszy raz gdy obgadują kogoś kogo znasz? Czy odnośnie Ciebie nie dawali podobnych komentarzy? Pytam bo wątpię by to był ich pierwszy raz, ale być może pierwszy raz Cię to tak mocno poruszyło.

Ogólnie bym obserwowała czy dalej sobie żartują z Twojego chłopaka. Jesli tak to realnie nie brzmi to jak dbanie o Ciebie tylko czerpanie rozrywki z nabijania się z kogoś.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @kasiknocheinmal 6 miesięcy, ale znamy się dłużej. Nie zmienię postrzegania go, prędzej inaczej będę patrzeć na moją rodzinę.

@thm10930 wszystko z nim ok, po prostu jest inny niż oni. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że sam o sobie mówi, że jest trochę socially awkward, ale zachowywał się normalnie. Nie uważam, że każdy musi się od razu rozkręcać w nowym otoczeniu.

@Kitku_Karola
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
ciekawski-optymista-46: rodzinka dała Ci znać, że sztywniak do nich nie pasuje. Więc jeśli będziesz kontynuować ten związek to spodziewaj się, że będą się dystansować od Was.
I tutaj sama musisz sobie odpowiedzieć czego chcesz w swoim życiu. Czy jeżeli parter byłby bardziej rozrywkowy to czy byś z nim wytrzymała? Przy rodzinnych obiadach taki rozrywkowy gość na pewno byłby lepiej odbierany przez rodzinkę, ale później wracasz z nim do domu i zostajecie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Poza kontaktami w rodziną, dużo będzie też zależeć od Twoich reakcji na te zachowania. Przykładowo, spotykałem się kiedyś z dziewczyną, której rodzina wyśmiewała się ze mnie, że nie mam samochodu, a ona przekazała mi to w formie wyrzutu, że to przeze mnie mnie nie akceptują xD
A co do rodziny, z tego co opisujesz to osobiście mocno dystansowałbym się od nich.
  • Odpowiedz
Nie zmienię postrzegania go, prędzej inaczej będę patrzeć na moją rodzinę.


@mirko_anonim: nie doceniasz siły wpływu otoczenia, choćby na twoją podświadomość. tym bardziej ze nie masz chyba zadnych daddy issues i rodzice dalej pewien wplyw na ciebie mają.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: I dobrze, że tak się stało. To trochę zimny prysznic dla Ciebie i właściwy moment na odcięcie pępowiny. Jak zdecydujesz się być z tym gościem na poważnie to zakładasz nową rodzinę i to co stare odkreślasz grubą kreską. Ci ludzie dalej będą w Twojej orbicie, ale w centrum powinien być związek z partnerem. Do końca nie wiadomo, czy to były tylko heheszki, czy może im Twój facet nie pasuje,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @LoopyMajestic wcześniej takich akcji nie było, to pierwsza taka sytuacja

@czescmampytanie wiem, o co ci chodzi, ale w tym przypadku to nie działa tak, że pośmiali się w niego, więc ja zaczęłam patrzeć na niego tak jak oni. Jeśli będą trwać w takiej postawie, to się od nich odetnę.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
  • Odpowiedz
ale w obecnym związku jestem od niedawna

kochamy się


Ale to się nie sumuje, miłość to się po trzech latach pojawia, chyba że mając 30+ lat nazywasz motyle w brzuchu miłością.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
logiczny-kreator-26:

wcześniej takich akcji nie było, to pierwsza taka sytuacja


@mirko_anonim: nie wierzę, ze wcześniej całe życie szanowali twoje granicę i nagle jednego wieczoru się zamienili
  • Odpowiedz