Dla korpo zawsze jesteś i będziesz tylko trybikiem w maszynie który gdy przestaje pracować choć na chwilę to jest do w-------a. Po to jest prawo pracy żeby cię chronić w starciu z molochem kapitałowym, więc od razu ruszałbym z pozwem w sądzie pracy (po odszkodowanie, bo pracować tam i tak już nie ma sensu xD).
A co do dzietności to tak - dzisiejszy model społeczeństwa czy
@Lukardio: oho, temat jak płachta na byka. Zaraz przyjdą wykopki i zaczną wyzywać tę kobietę od roszczeniowej karyny, leniwej madki i pasożyta, który najlepiej chciałby wszystko za darmo. Ten przykład ładnie pokazuje jakie w nowoczesnym i skupionym na karierze społeczeństwie są ,,konsekwencje" za chęć posiadania dzieci - czyli po prostu strzał w ryj.
tylko wiesz w czasach gdzie demografia leci łeb na szyje i te korporacje będą się zwijać bo nie będzie pracowników i konsumentów to sytuacja jest bardzo zła wizerunkowo i jeszcze pogłębi nastrój że warto mieć psiecko
@RelaniU: mogła nie dostać np podwyżki w roku 2020-2021 bo covid itd. widzę pisze dzieci - mogą to też być bliźniaki albo jedno po drugim dziecko ostatnio w pewnych kręgach dość popularne zjawisko. Zetknąłem się z takimi sytuacjami także w mniejszych firmach .
@Lukardio: Rozumiałbym oburzenie gdyby pani, jako pracownik, faktycznie odpowiadała za jakąś ważną, istotną komórkę dla firmy, pełniła funkcję wymagającą specjalistycznej wiedzy, doświadczenia, lub została zwolniona w trakcie urlopu macierzyńskiego. "Kierownik komunikacji Pracowniczej" brzmi jak jedna z setek firmowych wydmuszek, które tworzy się w celach propagandowych lub celowo by wydębić jakieś świadczenia lub dotacje z quasi-diversity-social fundacji. Widocznie gdy była na urlopie macierzyńskim, firma świetnie sobie radziła bez "komunikacji Pracowniczej" i
@Lukardio: Mam mieszane uczucia, z jednej strony jest to typowe obejście prawa pracodawcy, z drugiej strony ciąża nie jest chorobą, żeby przez cały okres jej nie pracować, na zachodzie okresy nieobecności matek są o wiele krótsze.
Dla korpo zawsze jesteś i będziesz tylko trybikiem w maszynie który gdy przestaje pracować choć na chwilę to jest do w-------a. Po to jest prawo pracy żeby cię chronić w starciu z molochem kapitałowym, więc od razu ruszałbym z pozwem w sądzie pracy (po odszkodowanie, bo pracować tam i tak już nie ma sensu xD).
A co do dzietności to tak - dzisiejszy model społeczeństwa czy
tylko wiesz w czasach gdzie demografia leci łeb na szyje i te korporacje będą się zwijać bo nie będzie pracowników i konsumentów to sytuacja jest bardzo zła wizerunkowo i jeszcze pogłębi nastrój że warto mieć psiecko
A za parę lat
źródło: Bez tytułu
Pobierz@murdoc: góral się odezwał, a rzucają szybko okiem na twój profil, to taki góral z bardzo niskich nizin.