Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#malzenstwo #zwiazek
Mam pytanie do małżonków lub partnerów z dłuższym stażem.

Jak wygląda wasz związek po latach? Czy ta legendarna "chemia" dalej jest, tylko po prostu w oczywisty sposób mniej intensywna niż na początku? Dalej entuzjastycznie podchodzicie do spotkań i zbliżeń z nim/nią, jakaś oddolna, instynktowna inicjatywa to inicjuje sama z siebie, a świadomość tylko podchwytuje? Ile wam zejdzie czasu zanim zaczniecie tęsknić za drugą połówką i czy czasem bardzo cieszycie się na "wolny weekend"?

Pytam, bo zastanawiam się jaka jest natura tego co dzieje się ze mną i moimi uczuciami. Moje zaangażowanie - ostatnio duże ze względu na kryzys - wynika często z chęci postarania się i nie poddawania bez walki o związek, ale niekoniecznie zawsze z odruchowej ochoty. Po prostu wiem co lubi i świadomie chcę sprawić jej tym przyjemność, choć sam często nie czuję szczególnej radości - no bo też tak się akurat składa, że lubimy często różne rzeczy i sposoby spędzania czasu. Czasem czuję jakby to było po prostu poczucie mojego obowiązku i chęć bycia dobrym mężem. Nie jest tak, że zupełnie wprost NIE LUBIĘ spędzania czasu z nią, ale często jest mi to dość neutralne.

Czy to normalne w każdym związku czy jednak znaczy iż powoli może - przynajmniej z mojej strony - jakaś jego formuła się wyczerpuje i wypala? Może warto pójść na terapię własną albo nawet par?

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim związek od ‘98 więc raczej z tych długich. Od paru lat pracujemy w domu więc jesteśmy ze soba naprawdę dużo czasu. Nie wyjeżdżamy bez siebie na wakacje ale zdąża się na wypady krótkie, do rodziny czy z koleżankami ona na parę dni albo ja z kumplami.
S--s jest często mam wrażenie jak na nasz staż, lubimy spędzać ze soba czas. Kilka wieczorów w tyg to nasze randki- albo wyjście albo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Każdy związek jest inny. Inne charaktery, inna historia, stopnie pożądania, lista krzywd.
Ty budujesz swoją historię.
Wg mojej historii miłość jest wieczna i te ogniki nawet w starych oczach, uśmiech w kącikach oczu zostaje do końca. Chemia inicjuje i działa.
Nie ma tej intensywności pożądania co za młodu gdy hormony buzowały, to wymienia się powoli na chęć obecności i wsparcia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: aktualnie od kilku nocy śpimy osobno, bo ja w ciąży a on podziębiony i nie chce mnie zarazić. No ciężko, brakuje mi obecności, mimo że jest w drugim pokoju. Małżeństwo od 4 lat, cały związek 7.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jesteśmy razem od wielu lat i mogę powiedzieć, że nasz związek jest teraz lepszy niż kiedykolwiek. Oczywiście, te początkowe 'motylki' i euforia trochę się zmieniają, ale w zamian pojawia się coś o wiele cenniejszego – głęboka więź, zrozumienie i akceptacja. Znamy się jak łyse konie, wiemy, co nas cieszy, co irytuje, i w tym wszystkim po prostu się akceptujemy. Mogę być sobą w 100%, wiedząc, że druga osoba mnie
  • Odpowiedz
Niby nie duży staż bo 8 lat ale jest na prawdę mocno. To wszystko też widzę po ludziach zależy jaka historia was łączy, u nas dość burzliwa i to wszystko tworzy porządny fundament.


@Luigi93: aka związek z chadem co problemy robił i roller coster emocjonalny był - beciak 20k programista na taki związek po 8 latach nie ma co liczyć, it is over
  • Odpowiedz
@Luigi93: czym zatem była burzliwa historia, oraz z czego wynika taka wasza sielanka nawet po tak długim stażu? jak oceniłbyś siebie jeśli chodzi o wygląd i status a jak małżonkę?

wiem, że takie wyliczanki są niby głupie ale idę o zakład że reguły dyktowane przez pille wszelkiej maści raczej mają u was zgodność nawet jak nie umiecie obiektywnie a nie emocjonalnie spojrzeć na to co udało się wam zbudować
  • Odpowiedz
@Dietetyq wiele rozstań przed zamieszkaniem razem ale żadne z nas nie poszło w tym czasie nigdzie w bok.

Siebie wygląd? Z 6/10 a status materialny bardzo wysoki tyle że ona na to kompletnie nie patrzy
  • Odpowiedz
@Dietetyq uwierz mi. Jest bardziej oszczędna ode mnie… jak wzięła ze mną ślub zarabiałem najniższą krajową teraz zarabiam ogromną kapustę i nic w jej podejściu do życia się nie zmieniło. Wpatrzona jak w obrazek
  • Odpowiedz