Aktywne Wpisy
Wilk__95 +81
Do wszystkich osób publikujących treści pod tagiem #sebcel na Wykop.pl
Granica została przekroczona. To, co od dłuższego czasu pojawia się pod tym tagiem, nie jest krytyką, tylko zorganizowanym hejtem, który narusza moje dobra osobiste i wizerunek. Każda kolejna próba ośmieszania, zniesławienia czy ataku będzie traktowana jako dowód w sprawie.
Nie interesują mnie anonimowe docinki, bo „anonimowość” w internecie kończy się w momencie, gdy sprawą zajmuje się sąd. Wbrew temu, co niektórzy sądzą,
Granica została przekroczona. To, co od dłuższego czasu pojawia się pod tym tagiem, nie jest krytyką, tylko zorganizowanym hejtem, który narusza moje dobra osobiste i wizerunek. Każda kolejna próba ośmieszania, zniesławienia czy ataku będzie traktowana jako dowód w sprawie.
Nie interesują mnie anonimowe docinki, bo „anonimowość” w internecie kończy się w momencie, gdy sprawą zajmuje się sąd. Wbrew temu, co niektórzy sądzą,

źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz




#depresja #psychiatria #zalesie #zdrowiepsychiczne #psychologia
Mirki, niech mi ktoś wyjaśni bo tego nie rozumiem, otóż czemu jest taki ogromny kłopot z otrzymaniem skierowania na psychoterapię? od 5 lat choruję na depresję, leczę się (farmakologicznie) od roku, o ile jakaś niewielka poprawa po ssri jest, to niestety dalej jestem w swoich chorych schematach myślowych i lękach, przez co nie mogę iść naprzód. I tutaj chciałem się poddać psychoterapii, ale ściana z jaką się spotkałem sprawiła, że czuje się że dla takich jak ja pomocy nie ma - chyba że bym chlał to psychiatra pewnie od razu przepisałby skierowanie do terapeuty. Psychiatra nr. 1 wygladała jakby sama potrzebowała pomocy, była chaotyczna, niedecyzyjna, zaczeła pisać receptę na ssri po czym się rozmyśliła, na prośbę o skierowanie na psychoterapię stwierdziła że są kolejki więc nie wypisze go mimo że mogę przecież próbowac w innym mieście, 3 innych lekarzy, którzy leczą inna przewlekłą chorobę na którą choruje - też nie, niech rodzinny albo psychiatra, drugi psychiatra - ssri przepisał od strzała, ale na psychoterapię nie bo "zobaczymy jak leki będą działać", na moje nalegania stwierdził że może dać skierowanie ale nie do psychoterapeuty ale do psychologa (poradnictwo psychologiczne =/= psychoterapia), wzielem i coś mi gość pomógł, ale na głębokim poziomie sam stwierdził że nie jest w stanie mi pomóc. Czemu z tym taki problem jest? Ci lekarze jakoś z własnej kieszeni za to płacą czy są jakoś rozliczani? Czy może po prostu musze miec w wywiadzie jakieś proby samobójcze żeby dostać się do specjalisty? A może znacie choćby jakiegoś prywatnego specjalistę który nie będzie robił problemu z wystawieniem skierowanie na psychoterapię na nfz?
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord