Wpis z mikrobloga

No i tu pytanie do was - czy jestem uzależniony?


@mirko_anonim: Who cares? Nie ważne czy jesteś, ważne czy to wpływa negatywnie na twoje życie. A 2 razy w tygodniu po 0.1 to są jakieś śmieszne ilości których bym nawet nie rejestrował XD
Tylko miej na uwadze że generalnie MM nie ma dużych właściwości medycznych, może w czymś ci pomóc ale dalej to jest szkodliwa substancja koniec końców (nie tak
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: niewiem idzcie do lasu na grzyby albo do tych całych enerdżilandiów


czy coś żeby ją ruszyć ,a to na długo nie zadziała może ma depresje
ewidentnie to jej się nic nie chce i cie ciągnie w dół ćpunoski
  • Odpowiedz
TL:DR jarasz medyczna czy zwykła? Zwykła robi gąbke z mózgu. Różowa wydaje się przemęczona i zgnieciona psychicznie więc nic dziwnego że nic się jej nie chce. Z takimi ludźmi jest problem bo jak sami nie chcą się wyczołgać z problemu to będą Cię ciągnąć na dół. Ty już rezygnujesz że swojego życia a ona chce więcej rzeczy Ci zabrać. Kiepsko to wygląda, powoli zamyka Cię w klatce. Musisz zacząć się stawiać
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ale z Ciebie leszcz OPie, wszystko pod babę robisz, rezygnujesz z siebie a po ślubie będzie tylko gorzej.
Treningi za długie, komputer w domu nie, z czasem przyjdzie marudzenie, że wychodzisz z kolegami.
A ty lataj z kwiatami, gotuj i usługuj dalej.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dla mnie problem z uzaleznieniem zaczyna sie wtedy gdy ma to negatywny wplyw na Ciebie i bliskich. Ty sobie swietnie radzisz w zyciu, dbasz o siebie, Twoje mysli w ciagu dnia nie sa skupione na tym jak to fajnie byloby sobie zapalic. Za to Twoja kobieta bedzie Cie ograniczac coraz bardziej, pojawi sie dziecko to juz w ogole treningu nie zrobisz bo bedzie chciala abys szybko wrocil do domu
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Baba ma rację. Nie robisz tego dla samej przyjemności tylko dlatego,że sobie nie radzisz, ale fajnie się tłumaczysz, że jesteś super. Samo to,że stawiasz związek na szali to już jest zastanawiające. Przyjdzie kryzys życiowy i się nasili, a ona będzie miała z tobą problem.
  • Odpowiedz
a studia lubiłem sobie okazjonalnie zapalić. Zawsze fajnie mnie to relaksowalo i nigdy też jakoś przesadnie nie nadużywałem(poza epizodem wakacyjnej pracy w Holandii). I


@mirko_anonim:
ogólnie tu są dwa problemy co najmniej.
Pierwszym jest palenie.
Zaklinasz przedmiot-używkę nadając jej moc relaksującą, skupiającą itd. Ogólnie powinieneś sam dążyć do tego, żebyś nie musiał polegać na używkach, aby czuć się
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie znam was i nie chcę oceniać ale piszesz o sobie w samych superlatywach a o różowej jak o kuli u nogi, po co z nią jesteś skoro jest taka beznadziejna?
Ze swoją różową mieliśmy różne przygody, jesteśmy już 15 lat po ślubie. Był też okres że jak wracała z pracy nie miała ochoty na żadne inne aktywności, ulubiony serial i spać. W-------o mnie to ale z czasem dowiedziałem się
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
zaradny-sojusznik-97:

Twierdzi, że się uzależniam


@mirko_anonim: a Ty twierdzisz inaczej i zrobiłeś caly wysryw wymówek o tym jak uzywka nie wpływa aktualnie na twoje życie ( jednocześnie wprost napisales, ze zażywasz po to by poradzic sobie ze stresem i bólem plecow (zamiast iść na fizjo albo
  • Odpowiedz