mirko_anonim
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Witam was, pisze z pracy więc nie mam możliwości zalogowania się tu.

Mam pytanie dotyczące zakazu poruszania się rodzica po szkole publicznej w celu dojścia do klasy dziecka aby z nim mieć kontakt/rozmowa(z dzieckiem mam umowę że jak by coś się działo, złe samopoczucie-problem zdrowotne itp) ma wysłać alarm SOS z zegarka z SIM.

I dostałem zjeby z sekretariatu że nie mogę, mimo że nie mam żadnego zakazu sądowego a tym bardziej nie jestem osobą postronną tylko prawnym opiekunem.

Uważam to za ograniczenie kontaktów z dzieckiem. które myślę że nie ma umocowania prawnego tym bardziej wprowadzanie regulaminu przez dyrektora w szkole publicznej uważam za pogwałcenie stanu prawnego.

Dlatego mam pytanie do kogoś ogarniętego w przepisach #prawo , czy taki regulamin i postępowanie ma jaką podstawę prawna?

#wykoppta #pytanie #prawo #szkolapubliczna #ustawa #konstytucja

─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

0
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
PanKapibara
PanKapibara
@mirko_anonim po obu Twoich wypowiedziach od razu widać, że szkoła bardzo dobrze robi, że Cię nie wpuszcza xD
4
kuncfot
@mirko_anonim: to normalne. Od opieki nad dzieckiem w czasie lekcji są nauczyciele.

Może masz sytuację szczególną, ale pomyśl, że jakiś menel ojciec menelątka kręci się po szkole, bo dziecko coś tam ...
1
sberatel
@mirko_anonim i bardzo dobrze, serio chcesz by każdy się mógł po szkole szwędać?
1
TomSz
TomSz
@mirko_anonim: a ja jestem Polakiem i mi nie pozwalają po pałacu prezydenckim chodzić mimo że płacę podatki… upośledzony jesteś.
1
thorgoth
@mirko_anonim:
1. W jakim wieku dziecko?
2. Próbowałeś to zrobić w czasie przerwy czy na lekcji, rozwalając wszystkim zajęcia?
0
mirko_anonim
mirko_anonim Autor
  • adult
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
0
Castellano
@mirko_anonim: jeśli oddajesz dziecko pod opiekę szkoły, to chyba normalne, że jeśli nie ma żadnej sytuacji alarmowej (typu wypadek), to nie ma potrzeby aby rodzi łaził po szkole, ponieważ pociąga to za sobą kilka kwestii. 1. osoby z portierni/sprzątaczki, musiały by weryfikować za każdym razem osoby, które by wchodziły do szkoły, aby nie wpuścić obcych osób i 2. nikt w szkole nie chce i nie lubi rodziców chodzących po szkole,
0