Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#ciaza #macierzynstwo #rodzina #ojcostwo

Planujemy za kilka miesięcy zabrać się za poszerzanie rodziny.
Temat jest mi całkowicie obcy, tylko wiem, że chcemy mieć dziecko.

Jak się przygotować do ciąży?
Z czym się wiąże ciąża?
Czego unikać, co warto robić itd.
Czy polecicie blogi lub książki? Potrzebuję pigułek wiedzy, aby nie dowiedzieć się wszystkiego jak już będzie po ptakach.

Interesuje mnie od tego jak rozwija się płód, przez to jak zmienia się ciało, w czym szpitale zawodzą, na co zwrócić uwagę szukając szpitala do porody, jakie są potrzeby i funkcjonowanie dziecka w pierwsze miesiące życia.

Do tej pory ustaliłam, że warto wybrać się do urofizjoterapeuty, bo może poród pójdzie lepiej i mniej będzie powikłań zdrowotnych lub szybszy powrót będzie.


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@R-87: kłamstwo pierwszej wody, bo to rozwój dziecka to sinusoida. Jak skończysz kołki i purple crying, zaczyna się ząbkowanie. Jak skończysz ząbkowanie, to zaczynają się skoki rozwojowe, potem infekcje, tantrum, bunty dwulatka, trzylatka etc. W naszym przypadku sytuacja zdaje się normować około 5 rz, ale nie mowie hop, bo przed nami kolejny sezon infekcyjny.
  • Odpowiedz
bunty dwulatka, trzylatka


@ciemnienie: te bunty to są wyrazy kształtującej się podmiotowości nowego członka rodziny. Dziecko próbuje przesunąć granice w jakich może operować w rodzinie na swoją korzyść. Trzeba wyznaczać jasne granice i się ich trzymać i żaden bunt nie będzie problemem. Jak dzieciak będzie widzieć, że nic nie utarguje to się szybko podda.
  • Odpowiedz
dziesiątki blogów o tym, masa książek, nawet na YT coś się znajdzie a ta pyta na wykopie z anonimowych.


@sberatel: Setki tysięcy lat ewolucji, a człowiek pyta na mikroblogu.
  • Odpowiedz
@dafto: kompletna bzdura. "Bunty" są wyrazem rozwoju mózgu i układu nerwowego a nie ustalaniem hierarchii. Musisz pomoc dziecku przejąć ten etap z szacunkiem do niego i nauczyć je z czasem okiełznać swoje emocje (trzymajac siebie na wodzy). Oczywiście, przebiega to ze stawianiem wyraźnych granic, ale efekt jest przeniesiony w czasie, następuje z opóźnieniem. Chyba że dziecko sterroryzujesz, to wtedy uczy się szybko, że nie może na rodzicu polegac, ale to
  • Odpowiedz
@ciemnienie: no nic, najwyżej skopałem. Ale duża część rodziców dając zbyt dużo swobody dzieciom, sama później cierpi na nerwice etc. Stawianie wyraźnych granic, po żołniersku dobrze balansuje troskę o zdrowie rodzica i dziecka.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: obowiązkowa kontrola u dentysty, powiedz, że planujesz ciążę i niech cię prześwietlą wzdłuż i wszerz, wylecz wszystko i dopiero się staraj.
W ciąży nie można robić rtg a wpływa ona niekorzystnie na stan uzębienia, więc czego nie poleczysz przed może Ci się tylko pogorszyć w trakcie, a możliwości leczenia są ograniczone bez rtg
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: I już teraz zacznij suplementówać kwas foliowy (najlepiej w formie pochodnej, bo jest lepiej przyswajalne, możesz wybrać gotowy preparat np prenatal uno), bo jego brak powoduje ciężkie uszkodzenia płodu. Generalnie lekarze zalwcaja, żeby każda kobieta w wieku rozrodczym zazywala kwas foliowy na wszelki wypadek, bo nigdy nie wiadomo czy nie wpadnie, a ryzyko jest ogromne.
I dla partnera również kwas foliowy, bo wpływa korzystnie na płodność u mężczyzn.
  • Odpowiedz
@dafto: wyraźne granice - tak, ale z szacunkiem i akceptowniem emocji dziecka. Ono się musi nauczyć jak się ogarniać a te wybuchy złości czy opor, wynikają z rozwoju jego układu nerwowego a nie z tego, że ci robi na złość. Dziecko ma na to czas spokojnie do 6 roku zycia i twoja rola jest go wesprzec.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: może być tak, że Twoja luba po takiej ciąży przybierze 70kg, nadpiździe już nigdy nie będzie takie samo. Dodatkowo 80% porodów naturalnych kończy się pęknięciem cipy - tak, jak mała psitka ma wypluć na świat dziecko wielkości bochenka chleba to nie wytrzymuje i pęka. A na sali porodowej dziecko często jest gównie, sikach, itp.
  • Odpowiedz