Aktywne Wpisy

IntruderXXL +228
Nabite 140 kilogramów, w upper, bo nóżki bociana. Dawno nie wrzucałem nic, cóż... szybkie życie porywa. Od lutego lecę grubo, jak to ja, ekstremalnie i po bandzie.
Ale jak widać moje treningi na 50-60%, brak diety, brak snu, i ciągłe imprezy nie przeszkadzają żeby robić formę :P Cóż sportowcem nigdy nie byłem, ja to wariat pasjonat który uwielbia trenować dla siebie.
Jeszcze trochę lecenia zostaje, ale czas wrócić do rozwoju, do większych
Ale jak widać moje treningi na 50-60%, brak diety, brak snu, i ciągłe imprezy nie przeszkadzają żeby robić formę :P Cóż sportowcem nigdy nie byłem, ja to wariat pasjonat który uwielbia trenować dla siebie.
Jeszcze trochę lecenia zostaje, ale czas wrócić do rozwoju, do większych
źródło: XXL
Pobierz
Agresywna_Szyba +274
cholera ci zaściankowi polaxy nawet już gwałcić nie chcą i trzeba wymyślać dane z d--y. No nic pozostaje czekać na imigrantów którzy poprawią trochę te statystyki
#p0lka
#p0lka
źródło: temp_file5791327847439197267
Pobierz




Hej. Z anonima piszę.
Powiedzcie mi jak teraz wygląda rynek matrymonialny dla faceta w wieku 32-35 lat?
Nie szukałem dziewczyny z wyboru od jakichś 7 lat. Przynajmniej nie robiłem tego z takim zaangażowaniem jak czyniłem to w trakcie studiów (swatki, zagadywania i tak dalej). Nic z tego. Nie było nadawania na podobnych falach. Teraz jestem aż o 1/3 starszy i mądrzejszy jak wtedy, więc z obecną wiedzą której nie miałem wtedy - rozgrywałbym to dawniej inaczej. Przestałem się interesować płcią przeciwną na poczet kariery, pracy, rozwoju osobistego, własnego hobby. Mocniej mnie to wciągnęło niż randkowanie o dziwo. Może wyniknęło to z wyboru, sam nie wiem...? A może samotność smakuje lepiej? Ciężko to porównać nie mając od dawna jednego żyjąc wciąż z drugim. Życie towarzyskie również u mnie umarło. Jak na studiach to wszystko istniało, tak po pójściu do pracy gruchnęło. Do tego samotność mi nie przeszkadzała i przeszkadza. A nawet pomaga, ponieważ wolę pracować zdalnie niż w biurze.
Jednak teraz... mogę zapukać ponownie. Jak prezentuje się na obecny moment sytuacja? Z zalet o sobie mogę powiedzieć, że mam 185cm wzrostu, fizycznie prezentuję się w porządku (z sukcesami w amatorskim sporcie), zarabiam około 2 średnie krajowe na UoP w stabilnej pracy, własna nieruchomość zakupiona samodzielnie, wykształcenie jak najbardziej wyższe II stopnia. Jedynie wady to wygląd już nie ten jak za młodu - na szczęście twarz uchowuje się w miarę młodo. No i do tego charakter, nerwy też się starzeją... lecz na codzień jestem spokojnym człowiekiem :)
Jak wspomniałem wcześniej, samotność mi nie przeszkadza. Ale poniekąd jestem w wieku, na zasadzie którego przyjąłem zasadę "a co mi zależy, może są jeszcze dziewczyny pełne wartości?". Zostanę odrzucony? Trudno. Nie te emocje co kiedyś, gdzie się płakało w poduszkę. Teraz to tylko 5 sekund niedostatku i jest OK. Czy ta luka samotności przez płeć przeciwną będzie z mojej strony poniekąd wyczuwalna i odstraszy potencjalną partnerkę? Czy kobiety myślą jeszcze o założeniu rodziny? Jak aktualnie to wygląda?
Tinder z którego nigdy nie korzystałem - też trochę zdaje się wypaczać syndrom randek gdzie zamienia to wszystko w jedną wielką transakcję. Wzrost i inne parametry gdzie przesuwa się tylko w lewo. Nie podoba mi się to, miłość to nie towar na allegro który można sobie wybrać i kupić. Fakt, że aplikacja może pomóc - lecz synapsy i neurony podczas automatycznej hipnozy która dzieje się w głowie gdy zahipnotyzowani odrzucamy i odrzucamy, tak z głowy wysnuć się może poniekąd takiego rodzaju światopogląd, gdzie odrzucamy przesuwając zdjęcia w prawo czy w lewo (nie wiem jaka tam jest kolejność gdy odrzucamy zdjęcie), jak towar na allegro z góry na dół. Dlatego też nigdy nie korzystałem z Tindera w celu poszukiwania miłości. Zresztą kiedyś raz na portalu randkowym wybrałem 3 filtry. Jak myślicie - ile było kandydatek? Zero. Zbyt wiele wymagam w swoich skromnych wymaganiach. Dlatego nie warto.
I jeszcze jedna serdeczna prośba o niestosowanie nienawiści wobec płci przeciwnej ani samym sobie w tym wątku :) takie wypowiedzi zostaną automatycznie zignorowane, więc szanujmy swój czas na pisanie oraz czytanie takich rzeczy... z góry dziękuję :)
Rozumiem również fakt, że nie każdemu się udaje mimo starań - ale zamiast frustracji lepsze w zastosowaniu okazałaby się inteligencja oraz cierpliwość... efekty lepsze u kobiet gwarantowane :)
#zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
30 - 35 lat to idealny wiek w którym do Ciebie zaczynają podbijać albo samotne matki albo odrzuty z rynku matrymonialnego lub towar używany blisko terminu przydatności. Plusem jest to że jeżeli będziesz chciał zostać tatusiem to bardzo szybko nim zostaniesz bo z tego ci piszesz jesteś dobra partia.
Po prostu załóż tindera i bądź jak mokebe czyli nie rób nic - same przyjdą.
Oczywiście nie mam nic do naturalnych rozpadów związków
Nie ma perfekcyjnych związków, zdarzają się działające tak dobrze, że ryzyko r------------a się ich jest
Tinder to marne szanse, bo z neta
──────────
@mirko_anonim: a tak przedstawiłeś swoje "zalety" pisząc o wzroście, pensji i mieszkaniu. Charakter wspomniałeś tak, że nie wiadomo nic, czy zaleta, czy wada w sumie.
Myślę że i tak twoim największym problemem jest ubogie życie towarzyskie i umiejętności społeczne
──────────────────
Pełna zgoda.
Ponadto wśród moich koleżanek które najbardziej nadawały by się do takiego związku one maja facetów 5-10 lat starszych . I to są naprawdę wartościowe dziewczyny.
Bo pisząc o tych mieszkaniach, samochodach, robocie widzę że skupiasz się na cechach materialnych, zewnętrznych.
Próbujesz w ten sposób