@mirko_anonim: Nie ma to jak cardio. Nudzi cię bo traktujesz to jako przykry obowiązek który trzeba zrobić, może jakbyś miał cel bycia lepszym w cardio i traktował to jako równoległą linię treningu to by było ciekawsze
Anonim (nie OP): Uwaga, poprawiam: cardio na silowni to największe gówni jakie istnieje.
Bieganie w terenie może być bardzo emocjonujące, zależnie od trudności trasy. Podobnie z trekkingiem po górach. Nad morzem biegając za to masz relaksujące widoczki. Możesz iść biegać z psem czy dziewczyną, i sobie gadać w międzyczasie - w lesie łatwiej, bo ciszej niż na siłowni. Ja podłapałem nawyk od kolegi z małego miasteczka w Hiszpanii żeby każde wyjście do
@mirko_anonim a tam p---------e, 20minut na orbitreku po każdym treningu to idealny moment na posłuchanie jakiegoś podcastu, poczytanie wykopu itp. Jak zaczniesz jeszcze mniej sapać i sadło zacznie lecieć to zmienisz zdanie. A no i twoje serduszko ci podziekuje bo bedzie zdrowsze. Do wora z tymi co p------ą że można redukować bez cardio, a zapominają jak zbawienny wpływ ma praca w drugiej strefie tlenowej na nasze zdrowie.
@mirko_anonim: Spalanie kalorii podczas cardio to jeden z mniej ważnijszych benefitów. Czy to na redukcji czy na masie, czy an utrzymaniu. Don't change my mind.
Bieganie w terenie może być bardzo emocjonujące, zależnie od trudności trasy. Podobnie z trekkingiem po górach. Nad morzem biegając za to masz relaksujące widoczki. Możesz iść biegać z psem czy dziewczyną, i sobie gadać w międzyczasie - w lesie łatwiej, bo ciszej niż na siłowni. Ja podłapałem nawyk od kolegi z małego miasteczka w Hiszpanii żeby każde wyjście do