Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Kurde mam wrażenie, że się zaciąłem jakoś w swoim życiu, ani w jedną ani w drugą stronę. Mam 30 lat, całkiem dobra praca, sporo oszczędności, mam różowy pasek ale nie mieszkamy razem, coś planujemy niby na jesień ale zoabczymy jak to wyjdzie. Mieszkania nie mam swojego bo wszystko drogie jak cholera, mimo ze stać by mnie było na kredyt to mentalnie chyba nie jestem w stanie wydać tyle kasy za jakąś klitke, a ceny w moim mieście poszły o 30% do góry. Mam działkę w dobrej lokalizacji gdzie mógłbym wybudować dom, ale nie wiem czy to robić - bo to kawałek (150km) od miasta w którym mieszkam i co jeżeli będę musiał zmienić pracę? (poki co full zdalnie). Mógłbym tam wybudować domki letniskowe bo fajna lokalizacja ale wtedy już sobie zamykam drogę z budowaniem domu. Trzy tygodnie temu byłem u rodziców na wsi na tydzień (pojechali na wakacje) zająć się domem, wiecie pies, kury itp i jak wróciłem do swojej kawalerki to szlag mnie trafia bo czuje się jak w więzieniu. Czas zapierdziela a ja mam wrażenie, że stoję w miejscu. Mentalnie też się w ostatnich miesiącach czuje coraz gorzej, ciężko mi się za coś zabrać, mam jakieś przypływy energii, a za chwilę zjazd, nie jestem w stanie nic sensownego zaplanować, kiedyś sporo czytałem, teraz przeczytam max 10% jakiejs książki i więcej nie jestem w stanie. Nawet się kurde przestałem dobrze wysypiać. Jeszcze do tego parę miesięcy temu nagle odszedł mój najlepszy przyjaciel (problemy ze zdrowiem), na którego zawsze moglem liczyc i chyba nie do końca sobie potrafię z tym poradzić, bo zdarza mi się randomowo w ciagu dnia o nim myśleć, co powoduje natychmiastowy zjazd nastroju. Mam wrażenie, że przez to wszystko nie jestem w stanie jakoś o tym popchnąć życia do przodu, ba mam wrażenie, że jestem na jakiejś krawędzi i jedynie ostatkiem sił staram się robić co konieczne, a jak przestanę to zacznie się regres.

#zycie #psychologia #feels #depresja



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:

mam różowy pasek ale nie mieszkamy razem, coś planujemy niby na jesień ale zoabczymy jak to wyjdzie


Wygląda, że straciłeś przyjaciela, a to co piszesz wskazuje że tak naprawdę jesteś sam.
Gdybyś był naprawdę zakochany to mialbyś impuls
  • Odpowiedz
Mi wyglada że trzeba Ci urlopu takiego na 100%. Kompletnego oderwania sie od aktualnego zycia. Pogoda, drinki, impreza, cos szalonego z różową. Po takim resecie mozna dalej działać
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jakbym czytał o sobie. Tylko robię za granicą, praca nawet spoko, ale jak wracam do siebie na wieś to od razu coś chce się więcej robic, coś po majsterkować, a tutaj nie mam takiej możliwości
  • Odpowiedz