Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy też macie problem z "drugą połówką" kompletnie nieangażującą się w budowę?
My budujemy już któryś rok i mam wrażenie, że jestem z tym kompletnie sam. Brak jakiejkolwiek chęci pomocy drugiej osoby mnie wykańcza i sprawia, że mam dosyć tej budowy i żałuję, że w ogóle zaczęliśmy. Gdybym tylko wiedział, że każdą decyzję będę musiał podejmować sam i w dodatku spotkam się z krytyką finalnie, że mogło być inaczej to wcale bym nie zaczynał...
Nie mówię tu o ciężkich pracach ale raczej o podejmowaniu decyzji i zainteresowaniu jakimkolwiek (kolor drzwi, ścian, jakie drzwi, jaka kuchnia, jakie baterie w łazience, jakieś planowanie coś itp.). Nie wspominając o tym, że prośba choćby o delikatne pozamiatanie na budowie równa się z wielką łaską, że coś się chce od drugiej osoby...
Teraz nie wiem czy tylko Ja tak mam i powinienem się grubiej zastanowić, czy to normalne i ta druga osoba się jakoś otrząśnie?
Mam wrażenie, że Ja sobie tam sam coś buduję, a jak już będzie gotowe wszystko to mam dać znać to wtedy "druga połówka" przyjedzie zobaczyć jak to wygląda i się wprowadzić
Trochę to wszystko inaczej sobie wyobrażałem.
Jak to u was wygląda?

#zwiazki #budowa



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim u mnie wyglądało tak 70/30, czyli rzeczywiście sam większość rzeczy (ekipy, drobne prace poza nimi, kontrola), ale z decyzjami i pracami projektowymi (architektura, elektryka, kolorki itp) to jednak różowa pomagała.
No i ma tyle godności i oleju w głowie, żeby nie narzekać jak nie pomagała :P
Ja bym się mocno zastanowił na twoim miejscu. Mnie coś takiego by drażniło.
  • Odpowiedz
@Kingside zrób zarzutke i powiedz że się rozmysliles nie masz na to sily a klient już się znalazł wołaj mnie i daj znak jak zareaguje ale się domyślam ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: oboje mocno zaangażowani i podział zadań. Ale decyzje podejmowane wspólnie i po konsultacjach. Mój niebieski ogarniał "techniczne" rzeczy, a ja aranżację, ale zanim cokolwiek było postanowione/kupione siadaliśmy do tego razem, żeby to było coś, co pasuje nam obojgu
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: wręcz przeciwnie, każdy ma jakieś swoje rzeczy co ogarnia. Ja robię elektrykę, rekuperację, klimę, pompę ciepła, podłogowe, docieplenia, a żona gładzie, malowania. Ościeżnice, panele winylowe razem.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie wiem co gorsze, czy jak się nie angażuje, zostawiając cię samego ze sprawami, czy jak zaczyna partycypować w każdej decyzji i robi się targowisko z debatami na każdy możliwy temat, awantury, fochy, itd.

Chyba wolałbym robić całość sam bez wtrącania się i debat.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: co to jest "druga połówka"? jak żona to powiedz że chyba uda się sprzedać ten dom (tak jak podsunął kolega wcześniej) a jak nie żona, to dobrze że się nie wtrąca
  • Odpowiedz