Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć, mam 26 lat, dziewczyna 25, jesteśmy ze sobą od 6 lat razem i zaczynam zauważać coraz więcej rzeczy, które mi przeszkadzają.
Dziewczyna jest cicha, raczej domatorka, czasem obrażalska, zrobi to co jej się powie, raczej nie podejmuje decyzji i żyje tak jakby była NPC...
Jest z dobrego domu tj. brak patologii, super dzieciństwo bardzo dobry kontakt z rodzicami, brak bagażu emocjonalnego, toksycznych związków, ale jest coś w niej co sprawia jakbym miał simsa w mieszkaniu, a nie partnerkę życiową.

Przez te wszystkie lata, ANI RAZU nie przyszła porozmawiać o tym co jej przeszkadza, czego potrzebuje czy nawet jak mieliśmy jakąś sporą sprzeczkę to też nigdy nie przyszła przegadać tematu, dosłownie zawsze robiłem to ja. Kiedyś myślałem, że to kwestia innych zainteresowań i ciężko jest rozmawiać z kimś o matematyce jeśli to kogoś nie obchodzi, teraz uważam, że jest to okej, ale inaczej sprawy się mają jeśli prowadzi się same mdłe rozmowy, takie jakie można odbyć z losową osobą na przystanku.

Mam spore wątpliwości co do sensu związku z taką osobą, pozornie dla wielu chłopaków byłaby to super opcja, kochająca dziewczyna, bez większych problemów, nie narzeka, nie ględzi, ale z czasem to zaczyna przeszkadzać bo ciężko polegać na takiej osobie.

Rozmawiałem z nią na ten temat przynajmniej kilka razy w ciągu roku, co kilka miesięcy wracam do tematu i wspominam, że doceniłbym to jeśli to ona po tym jak zauważy problem to powie mi o tym i go przegadamy, ale to nigdy nie nastąpiło, wyciąga rzeczy, dopiero, gdy ja zacznę rozmowę więc wiem, że nie wszystko jej pasuje tylko po prostu o tym nie mówi. Takie bierne zachowania przekładają się też na wspieranie, jeśli znajdę jakieś hobby to nie mam poczucia wsparcia, dobrego słowa, tylko "przyjęcie informacji", mógłbym równie dobrze powiedzieć to do ściany.

Czy związalibyście się z partnerem/partnerką, która jest bardzo bierna w kwestiach związkowych, nie mówi o swoich potrzebach, żyje obok?

#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakoś wczoraj czytałem tutaj wpis gościa co pisał,że jest z laską bo nie ma opcji na inną, ona jest toksyczna, ale on się boi samotności, dwie poprzednie też były borderki, a jego pierwsza była spoko, ale sam to rozwalił i żałuje. No to żebyś ty tak sobie nie rozwalił, zastanów się czy te jej wady są naprawdę takie straszne. A jeśli tak to rozstań się, bo 6 lat to szmat czasu, i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie znam nikogo kto z domu rodzinnego wynosi prawidłowe wzorce tego jak powinno się żyć w związku. Dlatego mimo dobrego domu bez patologii można stwierdzić że może coś w jej domu było nie tak ale wszyscy milczeli i nikt o tym nie rozmawiał. Teraz ona ten sam mechanizm pewnie przeniosła do waszego związku. Ty nic nie możesz zrobić, to ona musi zacząć mówić o swoich uczuciach, emocjach, problemach itp. itd.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: czyli w skrocie szukasz dymow w ziwazku bo jest za spokojnie?

1 - Ty z domu gdzie byly awantury szukasz tych awantur w doroslym zyciu, nie wazne o co ale zeby cos sie dzialo!
2 - Ona z domu gdzie o problemach sie nie gadalo tylko dusilo w sobie, wiec ona taka jest.

Jak szukasz osoby takiej samej jak Ty to pozostaje jedynie Ci zwiazac sie z lustrem.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: 2/10 jakiś bajciarz mocno tłucze anonimowe i wie jak triggerować wykopki - gdzie każdy wykopem marzy o laseczce ułożonej, spokojnej, kochającej a wkurzający mityczny Czadior nią gardzi bo ona jest dla niego "nudna jak NPC" xd
  • Odpowiedz
nie znam nikogo kto z domu rodzinnego wynosi prawidłowe wzorce tego jak powinno się żyć w związku. Dlatego mimo dobrego domu bez patologii można stwierdzić że może coś w jej domu było nie tak ale wszyscy milczeli i nikt o tym nie rozmawiał. Teraz ona ten sam mechanizm pewnie przeniosła do waszego związku. Ty nic nie możesz zrobić, to ona musi zacząć mówić o swoich uczuciach, emocjach, problemach itp. itd. Jakikolwiek psycholog
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): ja bylem 8 lat w takim zwiazku i tez czasami na swoja narzekalem, po rozstaniu i paru latach po rozstaniu, innych zwiazkach cholernie tesknie za ta przewidywalnoscia, stabilnoscia i braku emocjonalnego rollercoastera.. takze nie podejmuj pochopnych krokow bo wyladujesz przy boku jakiejs borderki ktora ci zniszczy psychike

  • Odpowiedz
@Dietetyq nie trzeba mieć traum z domu rodzinnego by mieć złe wzorce. Choćby brak rozmowy o problemach w rodzinie które wszyscy widzą ale nie komentują są jak najbardziej złym wzorcem relacji jakiejkolwiek a związku to już całkowicie.

Co do terapii kiedyś bym Ci przyznała rację że to jak sekta i kółko wzajemnej adoracji, ale w Polsce po prostu ten zawód nie jest regulowany i są naprawdę niewielkie ilości psychoterapeutów którzy poproszą
  • Odpowiedz
Dziewczyna jest cicha, raczej domatorka, czasem obrażalska, zrobi to co jej się powie, raczej nie podejmuje decyzji i żyje tak jakby była NPC...


@mirko_anonim: idealna kobieta. Mozesz ja wychowac pod siebie i prowadzic.
  • Odpowiedz
@Dietetyq z reguły ludzie sami nie potrafią swoich problemów rozwiązać jeśli nikt im nie pokazał jak to zrobić. Jest mnóstwo ludzi nawet po 30 czy 40 roku życia co mieli conajmniej kilka związków kilkuletnich a nie potrafią zrozumieć że ludzie różnie okazują miłość np. poprzez czyny nie słowa i że każdy ma trochę inaczej, bo ktoś czuje się kochany zasypany prezentami a ktoś inny lubi jak ktoś coś za niego zrobi.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim z doswiadczenia ci powiem ze z babą nie pogadasz o filozofii albo fizyce kwantowej. Nie jest to po prostu rowny intelektualnie zawodnik do dywagacji.
A jesli juz jest to najczesciej sie nie nadaje do zwiazku.

Kochajaca dziewczyna to skarb a pogadac to sobie mozesz z kolegami albo z profesorem na uczelni.

No jak jest spoko to bym nie szukal na silej pseudointelektualistki po 20
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: wydaje mi się ze niektórzy ludzie/dziewczyny są po prostu takimi NPCtami bo tacy się po prostu urodzili. nie poszerzają swoich horyzontów w żaden sposób (a przez to mają też niską świadomosć), nie interesują się niczym poza tym czym karmi ich algorytm na tiktoku/youtubie/netflixie, nie mają albo mają baaaardzo mało kreatywnych myśli czy działań, są bardzo bierne, a rozmowa z taką osobą bardzo rzadko wychodzi poza ramy small talku (nawet
  • Odpowiedz
absolutnie NIE ISTNIEJĄ ludzie którzy mają dobre wzorce, każdy jest na pograniczu traumy albo nieuświadomionej albo jeszcze niezdiagnozowanej xd


@Dietetyq: to sie nie spina nawet logicznie...Skoro tacy ludzie nie istnieja, to jakim sposobem terapeuta ma kogos uleczyc skoro sam ma zle wzorce rodzinne. jak w ogole w takim razie zdefiniowac dobre wzorce skoro nikt ich nie zaznal? XD fanatycy terapii to taka sama odklejka jak wszelkie grupy religijne.
Anyway... samemu
  • Odpowiedz
A teraz ta dziewczyna gdzieś na kobiecym forum, pisze,że co zrobić, bo jej chłop ciągle truje dupę na zwierzenia, że ona już nie wie co dalej, bo dłużej tak nie może. No żartuję, ale nie do końca...
  • Odpowiedz