Wpis z mikrobloga

@sierramikebravo oglądanie tutoriala na yt a czytanie 365 dni to są 2 inne rzeczy. Bardziej tu miałem na myśli obejrzenie filmu Harry Potter vs przeczytanie tej samej książki.

Przy czym oglądanie tutoriala na yt raczej też nie zwiększy ci słownictwa i nie będzie pomagało w rozwijaniu wyobraźni
  • Odpowiedz
Z koleżanek na roku takich, które faktycznie interesowały się tematem i były faktycznie dobre to były może 2/3, z czego jedna potem poszła na doktorat.


@xfin: z kobietami na studiach jest taki problem, ze one najczesciej ida na studia po dyplom. Maja niesamowita umiejetnosc przyswajania duzej ilosci wiedzy, ktora i tak ulatuje w pol roku.
Faceci na studiach to najczesciej sa tam albo po wiedze, albo by imprezowac, ale ten
  • Odpowiedz
Ad.1. Tak czytają, same romansidła ryjące im beret.


@lukaszy: niezły cope

Obejrzenie tutoriala na YouTube jest imo bardziej wartościowe niż przeczytanie "365 dni"


@sierramikebravo: jak zwykle wykopowe copowanie, zestawiając jakieś skrajne najgłupsze książki. Jakoś dziwnym książki czytane przez osoby, które znam i wiem że sporo czytają, są bardzo różne gatunki - od beletrystyki przez książki psychologiczne i popularnonaukowe do kryminałów. Sam po sobie czuję, że czytanie bardziej angażuje
  • Odpowiedz
argument o tym, że kobiety czytają więcej upada jeśli wejdziesz sobie w bestsellery Legimi albo Empik i zobaczysz co właściwie te kobiety tak czytają xD


@przecietnyczlowiek:
Nie, nie upada. Stwierdzenie dotyczy ilości, a nie jakości
  • Odpowiedz
@erebeuzet: kwintesencja - kobiety robią i mówią więcej, przez co wydaje się, że ZROBIĄ więcej i mają lepsze efekty.
Nawet książki/seriale/filmy wybierane przez facetów są po to, aby coś im dały lub żeby pogłówkować, a nie po to, aby żyć życiem bohaterów z ig/książki/serialu i nie mieć z tego nic, bo "dzieło" polega na trzymaniu w napięciu i wywoływaniu emocji.

bezrobotna lub zarabiająca niewiele kobieta po studiach, która czyta plotki,
  • Odpowiedz
Generalnie to zawsze znajda sie skrajnosci, i sa ludzie ktorzy czytaja gownoromanse, i ludzie ktorzy czytaja ksiazki naukowe, więc wrzucać wszystkich do jednego worka nie będe.

Ale skoro to kobiety czytaja/ogladaja/studiuja wiecej od mezczyzn, to w takim wypadku one "dyktuja" jako wiekszosc co jest popularne, a to ze rekordy bija w kinach romansidła/filmy o superbohaterach które mają jak najprostsza fabułe i budowanie złą i dobra, w telewizji jakieś reality show albo paradokumenty
  • Odpowiedz