Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy macie sentymenty albo tęsknoty za swoimi byłymi, będąc w nowym związku?

Ja mam na koncie 3 związki. I obecnie jestem w związku gdzie jestem niby szczęśliwy z obecną dziewczyną, ona kocha mnie a ja kocham ją, ale... czuję że to nie jest to samo co w związku nr 1. I mam wrażenie że kogo bym nie poznał to już nie będzie to takie samo... mam wyrzuty sumienia że nadal tęsknie za nią mimo że jestem z inną kobietą.

Związek nr 1: najlepsze co mnie spotkało ever. Ja miałem 23 lata, ona 18, gdy się poznaliśmy. Byliśmy razem 5lat, do momentu aż ona nie skończyła studiów i nie dostała się na prestiżowy staż za granic. Próbowaliśmy na odległość ale nie wyszło. Nasz związek był piękny. Czułem od niej taka niewinną czystą miłość, jej pełne oddanie, naprawdę to było bardzo wyczuwalne i niesamowite. Nigdy czegoś podobnego nie doświadczyłem z innymi kobietami.

Czy mam taki sentyment i tęsknotę za tym bo to była moja 1 dziewczyna? czy może wynika to z tego że młode dziewczyny okazują inaczej miłość niż te starsze? Czułem od niej naprawdę taką czystą i niewinną miłość, nie wiem jak to opisać...

Związek nr 2: niby było fajnie, też czulem się kochany i zadbany, ale to nie było to samo... byliśmy razem 2 lata do momentu aż ona stwierdziłą że nie chce mieć dzieci, a mi zależało mocno w tym kierunku.

Związek nr 3: jestem zaręczony, 4 lata stażu, planujemy ślub i dzieci w przyszłości. Ślub wyznaczony na przyszły rok. Jest mi z nią dobrze, ale nie czuję by było to samo co w związku nr 1. Niby jest dobrze ale to nie to samo... I dlatego mam wyrzuty sumienia...

Jakbym miał to w autystycnzej skali ocenić to z nr 1 było mi 10/10, z nr 2 było mi 7/10 a z nr 3 jest mi 8/10, niby dobrze ale nie tak idealnie jak z tą pierwszą...

#zwiazki #dziewczyny #rozowepaski #slub #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie, raczej jeśli przypadkiem wracam pamięcią to z zaskoczeniem, że to tak wyglądało.
Tak samo nigdy nie będzie (i dobrze). Ale ma być lepiej, a nie że czegoś ci brakuje. Zastanów się czego konkretnie i dlaczego. Bo może po prostu tęsknisz za czasem beztroski, a nie za nią.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim skoro kochałeś tak bardzo nr 1 to czemu nie wyjechałeś z nią? Może o to masz do siebie gdzieś głęboko ukryty żal i ciągnie się za Tobą zmarnowana szansa, a gdzieś głęboko tli się złudna nadzieja na powrót i "co by było gdyby". Mentalnie nadal nie zamknąłeś tamtego rozdziału i dopóki nie zamkniesz nie będziesz prawdziwie szczęśliwy, niezależnie od tego czy z aktualną partnerką czy z kimś innym.
  • Odpowiedz
I mam wrażenie że kogo bym nie poznał to już nie będzie to takie samo


Bo nie będzie. Pierwszy wybór jest zawsze najważniejszy, najtrwalszy. Każdy kolejny jest coraz słabszy, coraz mniej wystarczy, aby więź rozwalić.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zostaw tą ostatnią i daj jej szansę na znalezienie kogoś kto w pełni ją doceni a nie będzie ją traktować jak trytytki do załatania dziury po ex. Zasłużyła na kogoś lepszego, kto przy niej zapomni o tym co było i nie wróci. Nie jesteś gotowy na związek.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim mam teorię że to zawsze tak jest że ten pierwszy związek jest najsilniejszym uczuciem. Ja lata byłam w związku z gościem, który ostatecznie mega dał mi popalić, to była moja pierwsza miłość i dałabym się pokroić za niego, mógł mnie młody DiCaprio podrywać, a ja bym go wyśmiała i poszła gotować obiad dla Tego mojego. Oddanie, turbo zakochanie, szczere i silne uczucie, niewinne. A potem człowiek z czasem zgorzknieje, nabierze
  • Odpowiedz
@mirko_anonim póki nie zamknąłeś w swojej głowie etapu życia ze związkiem nr 1 to nigdy nie poczujesz się szczęśliwy w żadnym związku. Mentalnie siedzisz w pierwszym związku i im dłużej w nim realnie nie jesteś to Twój umysł romantyzuje go kreując wizję tego że ten pierwszy był ideałem. Kolejne związki albo świadomie tworzysz by były gorsze od pierwszego albo nie ważne jak są dobre to w Twojej głowie nie są wystarczające.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Proste, początkowo jest się naiwnym i niektórzy przywiązują się na 100%, jeśli się ułoży to bajka, jeśli źle się trafi, to uczy się, że taka naiwność nie jest najlepszym pomysłem i kolejne związki będą z pewnym dystansem. Niektórzy określają je jako "dojrzałe".


· Akcje: Odpowiedz anonimowo ·
  • Odpowiedz
Związek nr 3: jestem zaręczony, 4 lata stażu, planujemy ślub i dzieci w przyszłości. Ślub wyznaczony na przyszły rok. Jest mi z nią dobrze, ale nie czuję by było to samo co w związku nr 1. Niby jest dobrze ale to nie to samo... I dlatego mam wyrzuty sumienia...


@mirko_anonim: w życiu rzadko kiedy jest idealnie, a pewne rzeczy idealizujesz z perspektywy czasu. Natomiast wspólnym mianownikiem jesteś Ty, to ty
  • Odpowiedz