zbiorowisko ludzi w peletonie nie potrafiących jechać w peletonie skończone m.in. kraksą gdzie uczestnik złamał widelec w rowerze oraz zalał asfalt kałużą krwi.
@KrzysztofBossak: Dla osób, które się zapisują do grupy, która chce się z zasady ścigać/rywalizować - ziobro zdziwienia jak najbardziej. Były grupy rekreacyjne ;)
zbiorowisko ludzi w peletonie nie potrafiących jechać w peletonie skończone m.in. kraksą gdzie uczestnik złamał widelec w rowerze oraz zalał asfalt kałużą krwi.
@Poemat: No i dlatego lepiej sobie pojeździć z ziomkiem czy kilkoma, których znasz i wiesz jak się zachowują podczas wspólnej jazdy bez napinki.
@niepoprawny_pesymista: Zgadza się, dlatego właśnie była grupa rekreacyjna dla takich osób XD ale nie, muszą się pchać do szybszych żeby średnia na Stravie się zgadzała
@Poemat: Wydaje mi się, że tu nie tyle chodzi o średnią na Stravie, choć to pewnie też, co bardziej przecenienie swoich możliwości i nie docenienie jak wielkie ma znaczenie doświadczenie w jeździe w peletonie.
Osobiście jak tam parę razy wystartowałem w zawodach czy innych imprezach właśnie typu Rajdy dla Frajdy, to nigdy nie pchałem się na przód, gdzie same konie, bo raz, że człowiek za cienki, a dwa brak większego
@Marjano: No nie, mówię przecież :D W zasadzie w cztery osoby zrobiliśmy ucieczkę na jednym krótkim wzniesieniu bo te patałachy nie zdążyły się ogarnąć, ale i tak potem gdybyśmy nie pracowali na zmianach to by nas doszli, na 20km ledwo 2’ tylko zrobiliśmy. Po płaskich terenach jak wrzucałem 400w i miałem 50 na budziku to grupa sobie spała i jechała dalej.
zbiorowisko ludzi w peletonie nie potrafiących jechać w peletonie skończone m.in. kraksą gdzie uczestnik złamał widelec w rowerze oraz zalał asfalt kałużą krwi.
czyt. Rajdy dla Frajdy ¯(ツ)/¯
#rowerowyrownik #szosa #rower
Skrypt | Statystyki
źródło: IMG_2066
PobierzI nawet ich łyknąłem gravelem hehe
Waszego peletonu.
Konkretnie w Sułkowicach :D
źródło: temp_file6107658874720740154
Pobierzo fakens, jakie tam maszyny macie, widac warszawka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Poemat: No i dlatego lepiej sobie pojeździć z ziomkiem czy kilkoma, których znasz i wiesz jak się zachowują podczas wspólnej jazdy bez napinki.
Osobiście jak tam parę razy wystartowałem w zawodach czy innych imprezach właśnie typu Rajdy dla Frajdy, to nigdy nie pchałem się na przód, gdzie same konie, bo raz, że człowiek za cienki, a dwa brak większego
Po płaskich terenach jak wrzucałem 400w i miałem 50 na budziku to grupa sobie spała i jechała dalej.
Tutaj potrzeba 2-3 osób żeby to wyszło.