✨️ Obserwuj #mirkoanonim Będę brać kredyt hipoteczny, dostałem propozycję pożyczki od osoby bardzo zaufanej do wkładu własnego 25 tys, którą spłacałbym miesięcznie po 1 tys. Nie brakuje mi pieniędzy do wkładu, mam wystarczającą sumę, ale zastanawiam się, czy to byłoby bardziej opłacalne, niż gdybym sam nadpłacał sobie to 1 tys przez 25 miesięcy kredyt. Czy jest i jaka różnica w tych dwóch opcjach w końcowym koszcie kredytu?
@mirko_anonim: 25 tysięcy mniejszy kredyt -> mniejszy kapitał -> mniejsze odsetki. Ja tam nie lubię pożyczać od na mordę bo potem są kway. W najgorszym scenariuszu może p-------ć się do Ciebie US
@mirko_anonim: niech ci bank policzy ile musisz oddać przez te 30 lat, jak sobie podzielisz to ci wyjdzie. Nie ma nic za darmo, lepiej oddawać komuś znajomemu niż bankowi.
@mirko_anonim: jak znalazłeś idiotę który ci udzieli niejako kredytu oprocentowanego na 0% to logiczne ze bardziej się opłaci z tego skorzystać niż płacić od tej kwoty obecnie 7-8%
Dokładnie, bo rodzina czy przyjaciele sobie nie pomagają bezinteresowanie. Wszędzie ma być czuć pieniądz. Ja to wystawiam nawet FV za możliwość spotkania się ze mną, a frajernia robi to za darmo ( ͡°͜ʖ͡°)
@mirko_anonim: a to jest aż tak trudne zadanie matematyczne? Czego was w szkołach uczą? Jeśli rodzina Ci pożycza na 0% albo na % mniejszy niż bank to jest to bardziej korzystne. Jeżeli pożyczasz z banku 100k na X% to każdy PLN ma to samo oprocentowanie!
@mirko_anonim: O ile nie jest to związane w jakiś sposób, że będzie Ci to wypominane, to pożyczaj. Zawsze lepiej za darmo. Ale jeśli to ma być, że ktoś będzie Ci wypominał, że bez jego/jej pomocy byś sobie nic nie ogarnął a to oni Ci pożyczyli CAŁE 25k to jbc ich "pomoc".
bo rodzina czy przyjaciele sobie nie pomagają bezinteresowanie
@mleczko-kokosowe: No bo nie pożyczają - zawsze służy to jako mechanizm wypominania, manipulacji emocjonalnej, wciągania cię później w dziwne układy i obowiązkową pomoc.
O ile nie jest to związane w jakiś sposób, że będzie Ci to wypominane, to pożyczaj
@PanieAreczku: Nie wierzę że taki układ jest możliwy. W mojej rodzinie zaczęły się kłótnie boomerstwa że w latach 90 babka pożyczyła
Będę brać kredyt hipoteczny, dostałem propozycję pożyczki od osoby bardzo zaufanej do wkładu własnego 25 tys, którą spłacałbym miesięcznie po 1 tys. Nie brakuje mi pieniędzy do wkładu, mam wystarczającą sumę, ale zastanawiam się, czy to byłoby bardziej opłacalne, niż gdybym sam nadpłacał sobie to 1 tys przez 25 miesięcy kredyt. Czy jest i jaka różnica w tych dwóch opcjach w końcowym koszcie kredytu?
#kredythipoteczny #nieruchomosci #pytanie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Dokładnie, bo rodzina czy przyjaciele sobie nie pomagają bezinteresowanie. Wszędzie ma być czuć pieniądz. Ja to wystawiam nawet FV za możliwość spotkania się ze mną, a frajernia robi to za darmo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeżeli pożyczasz z banku 100k na X% to każdy PLN ma to samo oprocentowanie!
Ale jeśli to ma być, że ktoś będzie Ci wypominał, że bez jego/jej pomocy byś sobie nic nie ogarnął a to oni Ci pożyczyli CAŁE 25k to jbc ich "pomoc".
@mleczko-kokosowe: No bo nie pożyczają - zawsze służy to jako mechanizm wypominania, manipulacji emocjonalnej, wciągania cię później w dziwne układy i obowiązkową pomoc.
@PanieAreczku: Nie wierzę że taki układ jest możliwy. W mojej rodzinie zaczęły się kłótnie boomerstwa że w latach 90 babka pożyczyła
@mirko_anonim: 25 000 zł spłacone w ciągu 25 miesięcy, z oprocentowaniem 7% to suma odsetek około 1800 zł.