
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Na fali ostatniego zainteresowania #demografia zauważyłam, że nie został głośniej poruszony temat kobiet w pracy. Wydaje mi się, że wiele kobiet boi się zajść w ciążę, gdzie po powrocie już czeka na nie wypowiedzenie. Mówię tutaj o normalnych kobietach, które nie wyłudzają L4 i pracują praktycznie do dnia porodu, chcą wrócić najszybciej jak się da - nie biorąc nawet wychowawczego, dziecko planują oddać do żłobka. Pracodawcy jak ognia unikają dawania im umowy o pracę. Może to też mała cegiełka? Podczas rozmów o pracę nadal pojawiają się pytania o dzieci - niby nie powinny, a praktyka praktyką. W pracy często widać podwójne standardy: gdy to pracownikowi urodzi się dziecko, to gratulacje. Gdy to pracownica zajdzie w ciążę, to oskarżające spojrzenia i szukanie każdego sposobu, żeby ją zwolnić. Może to tylko moje doświadczenia (oby), więc jestem ciekawa innych opinii.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Na fali ostatniego zainteresowania #demografia zauważyłam, że nie został głośniej poruszony temat kobiet w pracy. Wydaje mi się, że wiele kobiet boi się zajść w ciążę, gdzie po powrocie już czeka na nie wypowiedzenie. Mówię tutaj o normalnych kobietach, które nie wyłudzają L4 i pracują praktycznie do dnia porodu, chcą wrócić najszybciej jak się da - nie biorąc nawet wychowawczego, dziecko planują oddać do żłobka. Pracodawcy jak ognia unikają dawania im umowy o pracę. Może to też mała cegiełka? Podczas rozmów o pracę nadal pojawiają się pytania o dzieci - niby nie powinny, a praktyka praktyką. W pracy często widać podwójne standardy: gdy to pracownikowi urodzi się dziecko, to gratulacje. Gdy to pracownica zajdzie w ciążę, to oskarżające spojrzenia i szukanie każdego sposobu, żeby ją zwolnić. Może to tylko moje doświadczenia (oby), więc jestem ciekawa innych opinii.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







co XD? typie to nie lata 2005. Już dawno nie słyszałem żeby ktoś nie dawał UoP od kopa. Chyba dawno nie szukałeś pracy. Każda laska którą znam a wróciła z macierzyńskiego nie miała problemu z pracą
─────────────────────
·
Aż tak to nie. Gorzej jest raczej z samym znalezieniem pracy przez młodą kobietę, niż jej późniejszym
Tak samo z L4 dla każdego kto wprost mówi lekarzowi, że potrzebuje urlopu albo remont
@mirko_anonim: Napewno ma to udział, tylko nikt nie patrzy na drugą stronę, dla pracodawcy jest to realny koszt, znalezienia zastępstwa, wdrożenia nowego pracownika, a dla współpracowników często dodatkowe obciążenia, szczególnie boli to malych pracodawcow.
@arsze_nick: nie jest
Co do znalezienia pracy na umowie o pracę przez kobietę około 30 i przed - mam odwrotne doświadczenia. Z definicji są subiektywne i oparte na małej próbie, jednak dopiero po 10 latach pracy w zawodzie udało