Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: jak masz opcje to bym jechał. Możesz też mieszkać z kimś, wynająć tylko pokój, trochę loteria kogo się trafi, ale kiedyś to była norma na studiach a trochę kasy zaoszczędzisz.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Po studiach nie znajdziesz pracy w swoim rodzinnym powiatowym więc te M2 to nie jest jakiś mocarny argument.

Co masz zamiar studiować? Bo jak to nie jest informatyka albo medycyna to mogę tylko doradzić darowanie sobie xD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Za mało danych. Te mniejsze wojewódzkie są bardzo zróżnicowane zarówno pod względem poziomu uczelni, jak i rynku pracy. Pytanie, jaki styl życia preferujesz. Czy bardziej wielkomiejski, czy może jednak wolałbyś pomieszkać parę lat w rodzinnym domu?

A jak celujesz w wyniki matury? Pod UJ/UW?

W ogóle co do wyboru kierunku warto się zastanowić. Rynek zapchany, co roku mnóstwo absolwentów. W prowincjonalnym województwie to nawet protokolantką nie jest łatwo zostać,
  • Odpowiedz
@PanKapibara: Już nie przesadzajmy, że tylko top 3, bo przecież uczelnie nr 4 czy 5 w rankingu nie przejawiają aż takiej różnicy w poziomie absolwentów. Około 10 uczelni uchodzi za w miarę spoko (oczywiscie na polskie warunki), z czego kilka w mniejszych miastach.

Poza tym rzadko, bo rzadko, ale ktoś nawet z kiepskiej uczelni w Polsce B się wybije z karierą, a niejeden absolwent UW czy UJ jest sfrustrowany kiepską
  • Odpowiedz