✨️ Obserwuj #mirkoanonim Cześć, Od grudnia pracuję w kontraktornii, gdzie całym zespołem 4 programistów jesteśmy oddelegowani do pracy dla klienta (bank). Do tej kontraktornii zatrudniał mnie także Product Owner, w systemie kontraktornii jest on moim Line Managerem, zna moją wypłatę i warunki zatrudnienia. W ostatnich dwóch tygodniach zaczął na mnie wywierać naciski, np. zadzwonił bezpośrednio na MS Teams mówiąc że "czas stworzyć lekką presję na dostarczanie". Potem zaczął opowiadać, że klient oczekuje już, że zaczniemy coś dowozić. Jako programista w zespole 4 osobowym nie mamy analityka, za wszystko jesteśmy odpowiedzialni sami. Stawiamy infrę na AWS, zbieramy wymagania i programujemy. Dzisiaj miałem z nim Daily i pytał się mnie czy do końca Sprintu zdążę dowieźć tą funkcjonalność. A funkcjonalność opiera się, że mam zorganizować 2-3 calle dotyczące zbierania wymagań od klienta (biznesu), implementacji w systemie, a także wrzuceniu na środowisko Kubernetes. Dużo rzeczy jest niezależnych ode mnie. Martwi mnie to, że ludzie w zespole pracują już za darmo po godzinach (mam dwóch Ukrainców w zespole + 2 Polaków) mimo że jesteśmy na Umowie o Pracę. Czy faktycznie tak to wygląda? To moja pierwsza praca w kontraktornii po przejściu z firmy produktowej gdzie pracowałem 2 lata, gdzie mnie zwolniono z powodu masowych zwolnień. Ogólnie jestem FullStack (Java + React)
Mam dość przechpdzić kolejny raz przez to piekło rekrutacyjne i myślę coraz bardziej nad zmianą ścieżki kariery, gdzie miałbym mniejszą odpowiedzialność i naciski. Myślę nawet losowo wysyłać CV na Azure Administratora / Linux czy Clouda jakiegoś. Ale pracuję już 5 lat i praca programisty ciągle mnie stresuje + jest niestabilna.
Ale pracuję już 5 lat i praca programisty ciągle mnie stresuje + jest niestabilna.
@mirko_anonim: to znaczy, że od początku się do tego nie nadawałeś. Jak chcesz mieć spokojna pracę to pracujesz w firmie produktowej, a nie kontraktorni.
@mirko_anonim: może się ten PO walić, zacznij mu wypominać że taski były źle przygotowane, zacznij wymagać pełnej specyfikacji ficzera przed zaczęciem roboty, zrzuć na niego wszystkie zadania nietechniczne. To jego problem ze nie ma analityków itp
@mirko_anonim: dziwne, że PO jest od waszej strony. Mega dziwne, że to line manager. Robiłem wiele lat w kontraktorni i zawsze było lajtowo bez spiny. Zbieranie wymagań często przez seniorów. Ja lubiłem z biznesem gadać, ale właśnie dzięki temu można było walnąć ściemę czemu tak długo feature dowozimy
Anonim (nie OP): Może branża inna, bo robotyka, ale ten opis pokrywa się z tym co widziałem na projektach. Osobiście zawsze unikałem kontraktów, bo wolałem mieć umowę o pracę i wszystkie narzędzia pracy zapewnione przez firmę, ale trochę widziałem i tak:: - kontraktowcy zawsze pierwsi wylatywali z projektu jak był jakiś przestój - byli gorzej traktowani przez szefów - byli maksymalnie wyzyskiwani i robili najbrudniejszą robotę
@mirko_anonim: Jak masz 5 lat expa i spokojne usposobienie, to nawet nie patrz na kontraktornie. Na Twoim miejscu szukałbym spokojnej pracy w korpo albo dużej firmie, w której rozwijasz bądź utrzymujesz jej własne produkty. Ja mam doświadczenia dwa lata mniej niestety, ale oferty pracy z kontraktorni w ogóle pomijam, a software house'ów poniżej 50 pracowników prawie nie zauważam. Niestety jak robisz takie sito sobie, to sytuacja na rynku wygląda jeszcze
@mirko_anonim: Projekty w bankowości są ciężkie, bo w samym banku jest duży bałagan. Jak nie macie w zespole kolesia, który ogarnia domenę, to wiele się nie zmieni. Duża szansa, że klient was wywali jak przestaniecie dowozić.
Wasz PM powinien wam ogarniać taski i doszkolić, ale pewnie wie o projekcie mniej od was.
Kilkaset tysięcy żeby jeździć w kurtce z prędkością dużego to całkiem rozsądny wybór. To chyba taka nowa definicja lukausu w Polsce. Bez spinki tylko:p #transport #bogactwo #zima
Cześć,
Od grudnia pracuję w kontraktornii, gdzie całym zespołem 4 programistów jesteśmy oddelegowani do pracy dla klienta (bank). Do tej kontraktornii zatrudniał mnie także Product Owner, w systemie kontraktornii jest on moim Line Managerem, zna moją wypłatę i warunki zatrudnienia. W ostatnich dwóch tygodniach zaczął na mnie wywierać naciski, np. zadzwonił bezpośrednio na MS Teams mówiąc że "czas stworzyć lekką presję na dostarczanie". Potem zaczął opowiadać, że klient oczekuje już, że zaczniemy coś dowozić. Jako programista w zespole 4 osobowym nie mamy analityka, za wszystko jesteśmy odpowiedzialni sami. Stawiamy infrę na AWS, zbieramy wymagania i programujemy. Dzisiaj miałem z nim Daily i pytał się mnie czy do końca Sprintu zdążę dowieźć tą funkcjonalność. A funkcjonalność opiera się, że mam zorganizować 2-3 calle dotyczące zbierania wymagań od klienta (biznesu), implementacji w systemie, a także wrzuceniu na środowisko Kubernetes. Dużo rzeczy jest niezależnych ode mnie. Martwi mnie to, że ludzie w zespole pracują już za darmo po godzinach (mam dwóch Ukrainców w zespole + 2 Polaków) mimo że jesteśmy na Umowie o Pracę. Czy faktycznie tak to wygląda? To moja pierwsza praca w kontraktornii po przejściu z firmy produktowej gdzie pracowałem 2 lata, gdzie mnie zwolniono z powodu masowych zwolnień. Ogólnie jestem FullStack (Java + React)
Mam dość przechpdzić kolejny raz przez to piekło rekrutacyjne i myślę coraz bardziej nad zmianą ścieżki kariery, gdzie miałbym mniejszą odpowiedzialność i naciski. Myślę nawet losowo wysyłać CV na Azure Administratora / Linux czy Clouda jakiegoś. Ale pracuję już 5 lat i praca programisty ciągle mnie stresuje + jest niestabilna.
#pracait #korposwiat #programowanie #programista15k
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: to znaczy, że od początku się do tego nie nadawałeś. Jak chcesz mieć spokojna pracę to pracujesz w firmie produktowej, a nie kontraktorni.
@mirko_anonim: tak to wygląda jak jesteś wynajmowanym zasobem
Ale co to za funkcjonalność mniej więcej?
@mirko_anonim: nie, ale jestes ....
@mirko_anonim: zdesperowany i zgodziles sie wiec tak
@mirko_anonim:
źródło: 5b6d63eb9d14d_o_medium
Pobierz@Milo900:
1. Umieć powiedzieć nie
2. Mieć oszczędności, żeby móc być brutalnie asertywnym :)
3. Unikać kontraktorni.
@mirko_anonim: może się ten PO walić, zacznij mu wypominać że taski były źle przygotowane, zacznij wymagać pełnej specyfikacji ficzera przed zaczęciem roboty, zrzuć na niego wszystkie zadania nietechniczne. To jego problem ze nie ma analityków itp
- kontraktowcy zawsze pierwsi wylatywali z projektu jak był jakiś przestój
- byli gorzej traktowani przez szefów
- byli maksymalnie wyzyskiwani i robili najbrudniejszą robotę
Wasz PM powinien wam ogarniać taski i doszkolić, ale pewnie wie o projekcie mniej od was.