Wpis z mikrobloga

@archubuntu: Ja nie mogę zrozumieć tego jak wygląda tzw. 'launch feedback' (o ile dobrze pamiętam) w KDE.

Chodzi o że jak klikam na jakąś ikonę programu to w windowsie jest fajna animacja, wcześniej była klepsydra. A w KDE po prostu statyczna albo migająca ikonka, zawsze mnie to na wejsciu #!$%@?ło.
  • Odpowiedz
@LuK1337: No śmieszkuje, wiem że kwestia preferencji. Choć mnie akurat z początku urzekł gnome i KDE za bardzo przypominał mi windowsa xp/vista z tymi wszystkimi przezroczystościami i wodotryskami. No i plasma mi zamulała kompa fest
  • Odpowiedz
@archubuntu:
Lubię KDE i używam we wszystkich dystrybucjach ale fakt, tłumaczenia czasem wybijają oczy.
Nie wiem z czego to wynika, czy aby na siłę odróżnić się od windowsów czy celowo uprzykrzyć życie użytkownikom.
  • Odpowiedz
@ponton: co za typ, wszyscy mu tłumaczą dlaczego ta zmiana jest zła, a ten zamiast to w końcu przyznać to produkuje ściany tekstu z fikołami xD
zamiast rozwiązania przyjaznego użytkownikowi będzie językowa hiperpoprawność dla purystów, super priorytety
  • Odpowiedz
@Rustyyyy:

GNOME na początek tez mi się spodobał ale jakoś tak nie wiem… wróciłem do KDE


Ja odwrotnie. 32 cale, obcykane skróty klawiaturowe, dashtopanel, parę wtyczek a'la cinnamon, aplikacje gnome, gsconnect i śmigam aż miło. Minimalistyczne, spójne i konkretne środowisko. Wszystko działa z kopa, nie trzeba dogrywać pakietów by zobaczyć miniaturki filmików i zdjęć, czy robić inne absurdalne bzdury bo ekipa kiedyś stwierdziła, że jakoś trzeba się odróżniać i nie
  • Odpowiedz