Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam tu konto ale pisze z anonima bo zwyczajnie mi wstyd.
Chyba czas sie wziąc w koncu za siebie, bo inaczej to pewnie zejde na zawał przed 30. Od 8 do 18 roku życia można powiedziec, że byłem czynnym sportowcem, pozniej kontuzja calkiem powazna (operacja itd) i przestalem. Z 95kg, stałem sie grubym leniwym smieciem 135kg (186cm). Nie wygladam tak tragicznie tylko i wylacznie ze wzgledu na przeszlośc sportową, no ale malo brakuje do tej tragiczności. Najwiekszy problem to mam ze wstaniem z lozka i zabraniem sie za cwiczenia i nie w-----------m jakichs fastfoodow. Wszystko lezy w tym samoocena, pewnosc siebie, no doslownie wszystko poza sprawami szkolnymi. Z obrotnego wariacika stałem sie knurem. Mam pewnie conajmniej z 30kg do zrzucenia, no wiec nie mało. Jak sie widze w lustrze to mnie krew zalewa. Mam 24 lata , wiec jak teraz nie wroce do sportu, to już nie wiem czy kiedykolwiek.

Jak sie wziąc za siebie? Jak zacząc z redukcja, żeby to w miare sprawnie szlo, ale też nie po 15 kg miesiecznie, żeby se organizmu nie zalatwic i skory zwisajacej na 30 cm nie miec.
Pytanie szczegolnie do osob w podobnej sytuacji jak ja. Jak wyszliscie z tego r--------a w glowie, ze nic wam sie poza lezeniem i ogladaniem czegos nie chcialo. Kiedys to treningi to zadnej motywacji niepotrzeba bylo, czysta zajawka 4-6 dni w tygodniu, jakieś zawody, turnieje + szkola i na wszystko byl czas. A teraz trening zrobic to jakbym miał w kopalni pracowac po 20h.

#silownia #mirkokoksy #chudnijzwykopem #redukcja #odchudzanie #sport #psychologia



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: grap32
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: trzeba zacząć. 29l 106kg 190cm rok temu here,26 maja dokładnie, dziś 83.5, nic mi nie zwisa, ale wciąż mam dużo do zrzucenia (łącznie planuję 30kg). Na początku była sama dieta, potem dołożyłem ćw siłowe, i 7 tygodni temu jeszcze bieganie. Nastawić się na minimum dwa lata pracy, i się nie zniechęcać przy wahaniach masy. Ostatnio miałem 83.4kg, a potem mi w------o w górę do 85kg. Przytyłem? Nie. Wahanie, jedziemy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: U mnie samo trzymanie się deficytu nie dawało rezultatu, tzn. szybko mi się nudziło. Dopiero zapis na siłownie najlepiej z kumplem i wzajemne ciąganie się i motywacja wprowadziła mnie w reżim. Zrzuciłem w pół roku 13 kg. W tym czasie przewartościowałem swoje cele, wybrałem kalistenikę w domu i twardo trzymam się harmonogramu, bo ewidentnie w-------o mnie to pozerstwo na siłowni. Niemniej to właśnie siłowni zawdzięczam przede wszystkim wbicie w
  • Odpowiedz