Aktywne Wpisy

wscieklykabanos +101
źródło: HEr4OynWwAAsJVr
Pobierz
Wilkbardzonijaki +153
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Skopiuj link
Skopiuj link
źródło: HEr4OynWwAAsJVr
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Mam problem i potrzebuje opinii kogoś z zewnątrz.
Jestem bardzo, bardzo nieśmiały. I mimo, że mam 23 lata to nie mam do kogo otworzyć ust. Jedyną osobą z którą mogę rozmawiać to moja mama. Ojciec niby jest, ale nie przepadamy za sobą i nie odzywamy się do siebie (mieszkam z rodzicami).
Kończę studia (jeszcze 2 semestry), pracuję w tygodniu i mimo to jestem sam jak palec. Nie mam żadnego kolegi, żadnej koleżanki, żadnej dziewczyny. Moja liczba znajomych na Facebooku wynosi 0 (słownie: zero).
Moim jedynym przyjacielem jest komputer, telefon i konsola. Tak wiem, że to chore. Spędzam praktycznie całe dnie sam w domu bo nie mam gdzie iść. Gdzie mam pójść sam? Czasami jak jest ciepło to wyjmuję rower i jadę gdzieś, ale to są wycieczki samotne z punktu A do B i powrót.
Nie majac kogo prosić o pomoc postanowiłem pójść do specjalisty czyli psychologa. Miła pani powiedziała, że nie jestem jedyny z takim problemem i mi pomoże. Byłem optymistycznie nastawiony. Pół roku uczęszczam na terapię i jak na razie nie ma dużych efektów moim zdaniem. Najpierw ze mną rozmawiała, potem wytłumaczyła, że jeśli chcę kogoś poznać to muszę wyjść z domu, nauczyć się rozmawiać z ludźmi i kazała założyć konto na Tinderze. Założyłem, ale efektów zero. Dostałem ze 4 polubienia i to na tyle, od 3 miesięcy cisza.
Pani psycholog mówi, że to normalne i mam próbować dalej. Tylko, że według mnie to bezsensu. Skoro nie mam powodzenia teraz to dlaczego miałbym np za tydzień mieć? No i czuję się przez to strasznie bo odnoszę wrażenie, że jestem tak nieciekawy, że nawet dziewczyny z Tindera nie są mną zainteresowane.
W związku z tym zastanawiam się nad sensem tej terapii i tego wszystkiego. Mimo, że mam to konto na Tinderze, chodzę na terapię i staram się to dalej nie umiem rozmawiać z ludźmi. Na studiach wszyscy rozmawiają o tematach w których nie mam nic do powiedzenia typu wakacje, imprezy czy jedzenie. Jak mam się włączyć do dyskusji skoro nie imprezuje ani nie jeżdżę na wakacje?
Dlatego potrzebuje opinii kogoś z zewnątrz by napisał czy to faktycznie ma sens i czy warto kontynuować terapię. Może tak ma być i to normalne, że po pół roku nie ma efektów?
#problem #samotnosc #psychologia #terapia
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: skoro masz 10 lat zaległości w umiejętności komunikowania się to jak zamierzasz coś zmienić nie próbować się komunikować?
@mirko_anonim: jeżel naprawdę wszyscy, to faktycznie nie masz na co liczyć,
ale jak wytropisz jakąś szarą myszkę która też się trzyma z boku o tych tematów, to możesz z nią spróbować pogadać
tylko nie od razu z nastawieniem że coś z tego musi być, tylko że po prostu masz znajomą do pogadania
@mirko_anonim: xd