Wpis z mikrobloga

Czy jest coś bardziej wkurzającego w naszym społeczeństwie niż awersja do small talku?


@mirko_anonim: nie ma nic lepszego. Potwierdzają incele z południa Europy i krajów latynoskich
  • Odpowiedz
@HalTrout: dobrze mówi, ja bym chciał w small talk ale nie potrafię i za bardzo się denerwuje. Wychodzi na to ze zachowuje się jak ostatni gbur i luzdzie mnie unikają a to przecież nie jest tak eh:(
  • Odpowiedz
Czy jest coś bardziej wkurzającego w naszym społeczeństwie niż awersja do small talku?


@mirko_anonim: a czemu wkurzającego? Po prostu nasze społeczeństwo ma takie cechy i tyle. Francuzi są leniwi, Hiszpanie mają sjestę w środku dnia, a my nie lubimy pitolić bez potrzeby
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ach ci głupi ludzie, wystarczyłoby gdyby na przystanku jeden z drugim pogadał a oni wolą depresje, śmiertelną chorobę i wszystko na własne życzenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Klusiu_: no ale przecież tak trochę jest - nawet nie wyobrażamy sobie tego i tego nie kwestionujemy bo już przywykliśmy do takiego świata

a sobie pomyśl jak fajnie byłoby do każdego móc sobie z uśmiechem podbić i pogadać, umówić się na kawę albo na wspólną wyprawę rowerową czy sesję grania na konsoli

byś sobie codziennie gadał z jakimś nowym człowiekiem, poznawał tak kolejnych nowych ludzi, nowe kobiety, pewnie też nowe
  • Odpowiedz
Potem płacz, że nie ma znajomych, nie ma dziewczyny a w ogóle to w Polsce depresja i nikt się nie uśmiecha, dramat.


@mirko_anonim: Bzdura kompletna- samotność i depresja nie bierze się z braku small talku. Small Talk to element kulturowy coś jak powiedzenie dzień dobry, ale w relacjach międzyludzkich kompletnie bez znaczenia. W USA i UK masz mnóstwo small talku ale jeszcze więcej masz użytkowników Prozacu, którzy bez niego nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim i w jaki sposób small talk miałby pomóc w budowaniu relacji? To jest zabijacz niezręcznej ciszy i ekwiwalent uścisku dłoni/ uśmiechu, a nie otwarcie się przed nieznajomym XD.

Mam znajomych, którzy wyemigrowali z tej szarej Polski, w której nikt się do siebie nie uśmiecha i nie zagaduje na ulicy, do Hiszpanii. No i faktycznie - wszyscy uśmiechnięci i zagadują. Liczba nowych znajomych od wyjazdu? 0. Liczba dni spędzonych z nowo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jak jesteśmy z niżu demograficznego to nie jesteśmy przyzwyczajeni do interakcji z przypadkowymi osobami, bo większość nie jest w naszym wieku. 20 lat temu wyglądało to zupelnie inaczej. Robisz cokolwiek i spotykasz rówieśników. Tyle, że przestępczość mniejsza w tym kraju starych bab.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 6
Anonim (nie OP): Nie ma small talku bo:

1. Jesteśmy heterogenicznym społeczństwem. Nie w sensie koloru skóry tylko w sensie mentalności. Każdy ma inaczej w tej swojej główce poukładane, a wielu kieruje się całkiem niezrozumiałą dla nas logiką.

2. Duże różnice w majątku i zarobkach tworzą dystans między ludźmi. Podobnie jak niesprawiedliwość społeczna.
  • Odpowiedz