Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: nie wszyscy są tacy sami, wiadomo, że trafią się wyjątki od reguły. Dodatkowo to, że ich widać nie świadczy o tym, że są szczęśliwi, że im się układa, że będą razem jutro. Cały koncept hipergamii jest uniwersalny, ale te 20 czy 50 lat temu ważniejsze od wybrzydzania było posiadanie domu i opieka nad dziećmi, co w jest znacznie łatwiejsze do ogarnięcia we dwoje. Dziś kobieta pracuje na siebie i
  • Odpowiedz
@chlodnywieczor: Okej, czyli twoim zdaniem tylko osoby ponadprzeciętnie atrakcyjne mogą być szczęśliwe w związku? Gdzie takie osoby to parę procent społeczeństwa. Jasne, że takie rzeczy o jakich mówisz się zdarzają i to pewnie często. Ale ludzie średnio czy mało atrakcyjni też są w szczęśliwych związkach. To wy się bardziej spuszcacie na własną atrakcyjność fizyczną niż kobiety. Większość kobiet nie ma wymagań z kosmosu. Trzeba tylko z jakąś ilością porozmawiać, a
  • Odpowiedz
a jak wychodzę na zewnątrz to mijam totalnie przeciętne pary, gdzie chłop nie jest żadnym adonisem


@mirko_anonim: Większość tych par ma u siebie własne piekiełko, spokojnie o to. Zawsze jak wchodziłem troszkę głębiej w życie jakiejś pary, a wystarczyła imprezka, kilka dni na wycieczce, to aż byłem sam zaskoczony tymi toksynami i niedogadywaniem się.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Just be normal.

Znaczy miej mózg podłączony do Matrixowego hivemindu i walcz w obronie kłamstwa. Oto co znaczy być normalnym. Wtedy mozesz się integrować z innymi normalnymi i normalnie się dziewczyna jakaś trafia.
Do tego dochodzi to, że pewnie przeceniasz swoją mordę, albo myślisz, że jak p---------ś na siłce to Cię ma niby czynić bardziej atrakcyjnym od tych przeciętnych typów.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Ja odkryłem te wszystkie pille dopiero na Wykopie, i to dopiero jak szedłem za kolejnymi tagami coraz głębiej - nigdy w realu o tym nie słyszałem, a większość teorii tak bardzo nie pasuje do życia, że trzebaby naprawdę chcieć uwierzyć niczym horoskopy.

Nigdy w realu też nie widziałem żeby ludzie w szczęśliwych związkach aż tyle czasu poświęcali na gadanie o tych związkach, i to tak mam na myśli przebitkę
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): > Większość tych par ma u siebie własne piekiełko, spokojnie o to. Zawsze jak wchodziłem troszkę głębiej w życie jakiejś pary, a wystarczyła imprezka, kilka dni na wycieczce, to aż byłem sam zaskoczony tymi toksynami i niedogadywaniem się.

Brzmi jak połączenie Baader-Meinhof i confirmation bias, tbh.

Confirmation bias is the tendency to search for, interpret, favor, and recall information in a way that confirms or supports one's prior
  • Odpowiedz