@mirko_anonim: ja mam to samo , w sumie życie to tylko powtarzające się czynności do porzygu , najszczęśliwsi są ludzie głupi bo oni radość znajdują w ruchaniu używkach głupiej rozrywce , im mądrzejszy ktoś jest tym mniej go cieszy bo szuka sensu i go nie widzi
@mirko_anonim: Można być świadomym, że życie nie ma sensu, a jednocześnie mieć hedonistyczne podejście. Jak już żyjesz, to zamiast się zamartwiać i narzekać, możesz spędzić ten czas w jakiś przyjemny sposób, płacz niczego nie zmieni.
@mirko_anonim: nie zgodzę się. Dla mnie życie to podróż w której towarzyszą mi wspaniali ludzie, mam pracę którą lubię i rodzinę która kocham. To, że tą podróż odbyli już inni nic nie zmienia. Dla mnie to super przygoda. IMO kluczowi są ludzie
@Maxior99: zalanie byle kogo to nie jest sens życia , szczególnie nie jakaś tępa laske która ma sieczkę zamiast mózgu i się czujesz nia jeszcze bardziej samotny niż bez niej , bo ci będzie piertolic o paznokciach kosmetykach i na tym wasza "cudowna " wiez się skończy Że będziesz zarabiał na kobite z którą nawet nie masz o czym pogadać Z nieodpowiednia osoba jest się bardziej samotnym niż samemu
PRACA-DOM-JEDZENIE-OBOWIĄZKI-JEDZENIE-SEN po to żeby powtórzyć do na drugi dzień i tak aż do emerytury. Przecież to cyrk jakiś xDDD
@mirko_anonim: a co byś wolał w alternatywie - walkę w okopie, pracę katorżniczą bez opcji rozrywki jaką jest tv / internet, brak takiego dobrego łatwo względnie dostępnego jedzenia, jeszcze z opcją dowozu?
Prawda jest taka, że tak naprawdę możesz dużo w życiu zwłaszcza jak nie masz rodziny, długów, masz jakieś oszczędności i zdrowie
@Linnior88: xD Widać, że ludzie nie doceniają tego co mają. Dzisiaj żyjesz jutro gnijesz. Gdybyś się dowiedziała, że masz raka z przerzutami i zostało tylko pół roku życia, w tym może z 3 miechy w względnej sprawności psychofizycznej to nagle zachciałoby się żyć. xD
@Avekkk: Hobby ujawnia się w pierwszych latach życia. Potem mało prawdopodobne jest, aby pojawiło się coś nowego, albowiem opiera się to o zasób genetyczny, który jest niezmienny.
Anonim (nie OP): A pozytywny nihilizm? Nowoczesny stoicyzm? Ewentualnie powrót do korzeni epikureizmu?
Zafiksowałeś się na jednym aspekcie - konsumpcjonizmie - więc życzę Ci żebyś spojrzał na życie szerzej.
Poza sferą filozoficzną, to czysto pragmatycznie jako mieszkaniec kraju rozwiniętego, nigdy w historii jako przeciętny obywatel jeszcze nie miałeś aż takich możliwości stworzenia swojej własnej drogi jak teraz.
@Linnior88: Zgadzam się z twoją wypowiedzią na temat głupich(prostych) ludzi. Gadałem o tym kiedyś z kumplem i też to potwierdził. Ogólnie za młodu nie przejmowałem się światem. Miałem "w------e" . Gdy zacząłem coraz bardziej analizować świat, stwierdziłem że ogólnie życie nie ma sensu. Większość ludzi(95%) żyje rutyna. Praca,konsumpcja, netflix, czasem jakiś sport i wakacje raz do roku. Moim zdanie życie nabiera trochę smaku jak człowiek dużo podróżuje lub ma fajne
Od lutego odkąd zacząłem robić remont w domu na wsi przy lesie to przychodzi do mnie taki rudy kitku, ochrzciłem go Mruczuś. Nikt nie wie czyj to bo pytałem - ale chyba mnie bardzo polubił bo zaczyna pchać się domu, no ale ja zwierzęcia w domu nie będę trzymał, nawet jakbym kiedyś miał psa to będzie spał w budzie na dworzu i latał po podwórku :D
Że będziesz zarabiał na kobite z którą nawet nie masz o czym pogadać
Z nieodpowiednia osoba jest się bardziej samotnym niż samemu
@mirko_anonim: a co byś wolał w alternatywie - walkę w okopie, pracę katorżniczą bez opcji rozrywki jaką jest tv / internet, brak takiego dobrego łatwo względnie dostępnego jedzenia, jeszcze z opcją dowozu?
Prawda jest taka, że tak naprawdę możesz dużo w życiu zwłaszcza jak nie masz rodziny, długów, masz jakieś oszczędności i zdrowie
Zafiksowałeś się na jednym aspekcie - konsumpcjonizmie - więc życzę Ci żebyś spojrzał na życie szerzej.
Poza sferą filozoficzną, to czysto pragmatycznie jako mieszkaniec kraju rozwiniętego, nigdy w historii jako przeciętny obywatel jeszcze nie miałeś aż takich możliwości stworzenia swojej własnej drogi jak teraz.