Aktywne Wpisy

mirko_anonim +4
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Posiadamy z żoną jedno dziecko które ma <3 lata. Jesteśmy szczęśliwi, posiadamy prace, które pozwalają nam na zdrowy balans kariera-rodzina, właściwie niczego do szczęścia nam nie brakuje. Posiadamy też dużo czasu na swoje hobby i jakieś wyjazdy wspólne. Żona jednak chce drugie dziecko. Ja jak o tym myślę, to najpierw wydaje mi się, że bym chciał, bo widzę w głowie fajną, jeszcze szczęśliwszą rodzinkę 2+2. Jednak później przypomina
Posiadamy z żoną jedno dziecko które ma <3 lata. Jesteśmy szczęśliwi, posiadamy prace, które pozwalają nam na zdrowy balans kariera-rodzina, właściwie niczego do szczęścia nam nie brakuje. Posiadamy też dużo czasu na swoje hobby i jakieś wyjazdy wspólne. Żona jednak chce drugie dziecko. Ja jak o tym myślę, to najpierw wydaje mi się, że bym chciał, bo widzę w głowie fajną, jeszcze szczęśliwszą rodzinkę 2+2. Jednak później przypomina

Kiszak twierdzacy, ze PoE jest proste przy czym sam wziął gotowy build którym face tankował kazda mechanike uber bossow xD Najbardziej mnie bawi jak gada, ze zrobil wlasny build i dzialal, a przeszedł SRSami kampanie xD Juz nie wspomne jak przy jego pierwszym podejsciu czat dawal milion tipow i przedmioty
Zacytuje komentarz z pod tego filmu
"Pieprzenie, że POE nie jest trudne. Ma bardzo wysoki próg wejścia. Sama gra nie wyjaśnia niczego poza
Zacytuje komentarz z pod tego filmu
"Pieprzenie, że POE nie jest trudne. Ma bardzo wysoki próg wejścia. Sama gra nie wyjaśnia niczego poza
źródło: obraz
Pobierz




Czytam dyskusję na tagu o tym, że niektórzy wolą "quick call" zamiast odpowiedzi na czacie i niestety smutek mnie ogarnął.
1. Często zdarza się, że robię coś innego, gdy ktoś mnie zapyta o coś, i jak zostajemy na czacie, to mogę to wrzucić na boczny monitor i odpowiadać według potrzeby.
"Quick call?" zmusza mnie do całkowitego oderwania się, często muszę "szer maj skrin" i wytrącić się z setupu/workflowu, żeby wyjaśniać komuś mniej rozgarniętemu dosłownie gdzie klikać.
Quick call to poza tym ryba, nie wędka, rozleniwia ludzi. "E, po co same rozkminiać, zadzwonię do specjalisty na kłik koll i mi powie, jak małpie, gdzie klikać". Czat uczy zadawania precyzyjnych pytań i wyjaśnienia, co właściwie chce się osiągnąć.
- hey I have a problem with X, it not work
- hey, but what's the actual issue? what are you trying to achieve? have you checked Y?
- quick call?
Nosz k---a.
2. Ktoś tu mówił, że najważniejsza jest dokumentacja i to PRAWDA. Nieraz korzystałem z historii czatu jako podstawy do stworzenia dokumentacji. Poformatujesz gramatykę, pokolorujesz coś na czerwono na screenshocie, wypchniesz do confluence'a i jest zawsze wartość dodana. Czasami na rozmowie zapomnisz o jakimś szczególiku, na czacie sobie to przeczytasz drugi raz i łatwiej odtworzysz.
3. Na tym "quick callu" będą dwie, trzy osoby. Na czacie będzie więcej i ktoś będzie mógł zerknąć, że ten problem już był i na przyszłość zapamiętać. Nieraz ratowała mnie wyszukiwarka głupiego Teamsa i funkcja "jump to message". TRANSPARENCJA I KNOWLEDGE SHARING
4. Przy okazji: myślę, że im większy skill, tym większe porozumienie można osiągnąć na czacie, serio. Możecie to nazwać bufonadą, ale quick calla częściej chcą juniorzy czy jakaś zoutsource'owana siła robocza. Z architektami i seniorami regularnie jestem w stanie ogarnąć na czacie.
Nie wiem, czy to kwestia tego, że swego czasu siedziałem sporo na IRCach i forach, a niektórzy nie, ale przecież możliwość wyjaśnienia rzeczy tekstem i obrazkiem i umiejętność zadawania dobrych pytań to była podstawa.
Myślicie, że w wielu wybitnych projektach opensource'owych, będących kolaboracją między randomowymi, zajawionymi ludźmi, były quick calle?
@E_v_e_l: najgorsze jak tak kierownik nagle wyskoczy, serce w przelyku
Później można było się przyzwyczaić;)
@JanPawelDrugiLechWalesaPierwszy: w biurze też była zasada, że jak drzwi do pokoju są zamknięte to znaczy, że ludzie tam pracują w skupieniu i wejść można tylko w pilnych sprawach.
Jak ktoś dzwoni z zaskoczenia to nie będę się odrywał od tego co robię tylko
@karetpoker: xD to podsumowanie pokazuje że masz problemy z asertywnością. Popracuj nad tym. Jak nie masz ochoty na calla, to odpisujesz że nie i prosisz o logi, screena, cokolwiek, czego i tak na callu by nie powiedział. Chyba że ktoś ma ochotę czytać logi na głos to dla beki można posłuchać xD
Od 30 lat biore udział w projektach open source z ludźmi z całego świata i używamy
@wiedzminyo: ostatnio typ do mnie pisze na slacku z innym typem dolaczonym jak cos ma zrobic, to mowie, ze nie
@DryfWiatrowZachodnich: bo co? Kim dla Ciebie jest ten kierownik że się tak stresujesz? On bez Ciebie nie istnieje, jego życie jest uzależnione od Ciebie i Twoich kolegów, trzymacie go za jaja i boicie się jak na Was spojrzy. Gdzie tu sens i logika?
masz rację, może jestem za mało asertywny
@ShortyLookMean: co xD
@karetpoker: Są zawsze i wszędzie. I absolutnie wszędzie są konieczne. Co nie zmienia faktu, że są też często nadużywane. To co opisałeś to sytuacja idealna kiedy ktoś jest responsywny i wtedy nie ma potrzeby dzwonić. A zwykle jest odwrotnie - pytam o coś prostego do ogarnięcia, ale pilnego... i jak dobrze pójdzie dostaję odpowiedź
Jak ktoś przychodzi do biurka i zwraca gitarę to też się mu mówi, że wrócisz do niego jak będziesz miał chwilę. Elo
o nie, biedaczki, niech ktoś zrobi to za nich a oni tylko hajs wezmą
@Escalade: czyli mam rzucić wszystko tylko dlatego że to drobiazg? Na czacie odpowiadam najszybciej jak mogę, nawet w trakcie spotkania jeżeli to rzeczywiście banał. Wyobrażasz sobie że wychodzę smze spotkania żeby zadzwonić się z Tobą żeby obgadać jakieś pierdoły?
Zastanów się może dlaczego odpowiedź dostajesz dopiero po godzinie, bo tutaj leży jakiś problem w
@grabaar: a to też prawda, czasem też wstydzą się prosić o pomoc na piśmie albo nie wiedzą jak coś ująć w słowa, a telefonicznie jest łatwiej wydukać "ten tego no wiesz" i jakoś toczy się tą korpokulkę
źródło: Zuk-gnojowy-8
Pobierz