@mirko_anonim: Ciało poczuło zapewne od pierwszego dnia niepicia, ale psychicznie... cóż, być może nigdy. Pierwsza rzecz podczas rzucania nałogu to jest zmiana środowiska, a tutaj widzę że może być ciężko.
@mirko_anonim: to nie brak alko jest problemem, ale twoja głowa. I nawet jeśli zacząłbys pić i wrócił do poprzedniego stylu życia to nie byłoby to normalne
@mirko_anonim: nie zmieniłeś swojego życia. Ja planuję wcześniej wstawać, dziś się udało. I coś z tego mieć. Tym razem. Wcześniej jak pauzowałem, to zastępowałem i siedziałem do późna na głupotach. Wspomnienie mam, że było tak samo. To nie prawda, ciało czuło się inaczej. Tylko te zmiany zachodzą powoli i można nie zauważyć. Gorąca kąpiel rano i docelowo aktywność, jakaś siłka było by dobre dla Ciebie. Z tym piciem to pamiętaj,
@mirko_anonim: Wiem że bait bo taki post już był, tak czy siak info dla innych, tak właśnie wygląda alkus na dupościsku, który nie potrafi żyć na trzeźwo, tutaj leży mocno praca u podstaw no i przy okazji widać jakich alko dokonał zmian w mózgu, wcale nie mniejszych niż np walenie opio
@mirko_anonim: Ciało poczuło zapewne od pierwszego dnia niepicia, ale psychicznie... cóż, być może nigdy. Pierwsza rzecz podczas rzucania nałogu to jest zmiana środowiska, a tutaj widzę że może być ciężko.
@potato44: ale dziewczyny nie rzucił ;p
Znajdź sobie jakieś inne zajęcie, sport na przykład i przeproś znajomych za bycie bucem